2 kwietnia 2020

10 pytań do Macieja Pawlika

Kolejnym zawodnikiem, który wziął udział w naszej zabawie 10 pytań do… jest Maciej Pawlik. Zapraszamy do zapoznania się z odpowiedziami jakie udzielił na nasze pytania. Jednocześnie zapraszamy do wpisywania w komentarzach zawodoników, których mamy przepytać.

1. Twój ulubiony klub (Polska/zagranica) ?

– Teatro cubano ( śmiech). Od małego kibicuje Wiśle Kraków oraz FC Barcelonie.

2. Ulubiony piłkarz?

– Leo Messi oraz Robert Lewandowski. Są oni na pewno przykładem dla wszystkich.

3. Hobby (po za piłka nożną) ?

– Odkąd pamiętam wszystko kręci się wokoło sportu, próbowałem już trochę ,,trenerki’’. Posiadam kurs UEFA C i miałem przyjemność pracować jako asystent w Akademii Piłkarskiej CANPACK Okocimski. Kto wie co będzie dalej.

4. Najlepszy kolga z boiska.

– Za dużo ich żeby wymienić jednego…

5. Gdyby nie piłka to… ?

– Może lekkoatletyka? Bieganie…;)

6. Ulubiona potrawa?

– Pizza.

7. Ulubiony film?

– Do utraty sił.

8. Najlepszy rozegrany mecz?

– Nie potrafię wybrać takiego meczu, z którego byłbym z siebie w pełni zadowolonym. Wiadomo są mecze gorsze i lepsze, ale w ostatecznym rachunku liczy się tylko drużyna.

9. Najlepsze dotychczasowe wspomienie związane z piłką?

– Zdecydowanie możliwość debiutu na boiskach 2 ligi.

10. Mecze wyjazdowe czy u siebie?

– Niestety w tym sezonie jest zupełnie odwrotnie i te mecze domowe nie wychodzą nam tak jakbyśmy tego chcieli, ale zdecydowanie pewniej czuje się grając na Okocimskiej.

2 kwietnia 2020

Komunikat Klubu

Uprzejmie informujemy, że w związku z czasowym zawieszeniem działalności sportowej – spowodowanym pandemią koronawirusa – opłaty statutowe w grupach Naszej Akademii za kwiecień 2020 nie są wymagalne. Jednocześnie informujemy, że jeśli są osoby chętne wpłacać zadeklarowaną opłatę statutową w danym miesiącu, to zapewniamy, że środki w całości będą przeznaczone na sprzęt sportowy. Mamy nadzieję, że w komplecie wrócimy do normalnego życia sportowego i nie tylko oraz że będziemy jeszcze mocniejsi poprzez doświadczenia, które Nas spotykają.

Ze sportowym pozdrowieniem
Zarząd CANPACK Okocimski Brzesko

1 kwietnia 2020

Kartka z kalendarza: Awans do III ligi

Przedstawimy kolejne wspomnienia z udziałem Okocimskiego Brzesko. Tym razem wspominać będziemy historyczny awans do III ligi, który piłkarze z Brzeska wywalczyli wiosną 1991 roku.

Lata 80-te stały pod znakiem występów Okocimskiego na szczeblu IV ligi. Piłkarze z miasta piwa zyskali miano ligowego średniaka. Pech chciał, że w 1988 roku przeprowadzono reorganizację rozgrywek, w wyniku której zawodnicy z Brzeska zostali zdegradowani do V ligi. Na szczęście „Piwosze” po ligowych opłotkach tułali się zaledwie rok.
– Rzeczywistość przeszła jednak wszelkie oczekiwania. Stosunkowo wcześnie z rywalizacji odpadli piłkarze Metalu (Tarnów), walkę o awans próbowali nawiązać piłkarze Dąbrovii (Dąbrowa Tarnowska). Na zawodników z Brzeska nie było jednak mocnych. Rozgrywki ukończyli na I miejscu, z przewagą nad następną w tabeli Dąbrovią aż 9 pkt. Awans do ligi międzyokręgowej stał się więc faktem – czytamy w Gazecie Krakowskiej. Co ciekawe w sezonie 1989/90 rywalem Okocimskiego w klasie okręgowej był zespół LZS Nieciecza, czyli protoplasta dzisiejszego Bruk-Betu Termaliki, który z powodzeniem występuje w Ekstraklasie.

Do sezonu 1990/91 przystępowali już w roli beniaminka IV ligi krakowsko-tarnowsko-nowosądeckiej. W tamtym czasie pieczę nad Okocimskim objął Ireneusz Salamon. Doświadczony wychowanek brzeskiego klubu mający za sobą występy w II-ligowej Wiśle Kraków oraz innych krakowskich zespołach Wawelu, czy Garbarnii zdecydował się na powrót w rodzinne strony. W tamtym czasie popularny „Iko” łączył prowadzenie drużyny z grą w drużynie Okocimskiego.

Początek lat 90-tych to pierwsze próby pozyskiwania zawodników spoza Brzeska. Zaczęto sprowadzać zawodników z innych klubów, myśląc o stworzeniu solidnej drużyny, która mogłaby pokazać się na wyższym szczeblu. W ten sposób do Okocimskiego z Tarnovii Tarnów trafili doświadczeni Dariusz Bojdo, czy w rundzie wiosennej Tadeusz Stachura. Okres gry w Wisłoce Dębica miał także najskuteczniejszy strzelec „Piwoszy” Marek Kozub. Założeniem trenera jak i zarządu klubu było jednak systematyczne wprowadzanie do składu młodych wychowanków. W tamtym okresie pierwsze szlify w zespole seniorów zbierali zdolni 16-latkowie: Rafał Policht, Tomasz Trestka czy Arkadiusz Śliwa. Wszyscy trzej reprezentowali później Okocimskiego w rozgrywkach III i II ligi. Początkowo wszyscy w Brzesku z rezerwą podchodzili do myśli o awansie, jednak wraz z upływem czasu szansa na historyczny awans stawała się coraz bardziej realna. Warto dodać, że na kilka kolejek przed zakończeniem rozgrywek zadecydowano zatrudnieniu nowego trenera, którym został Ryszard Słowik (w przeszłości pracował m. in. w Unii Tarnów). Awans do III ligi zawodnicy Okocimskiego świętowali przed własną publicznością w zwycięskim meczu przeciwko Gościbii Sułkowice.

Runda jesienna:
Okocimski – Zawada Nowy Sącz 2:0 (Mariusz Marek, Marek Kozub)
Okocimski – Bronowianka Kraków 2:1 (Mariusz Marek x2)
Start Nowy Sącz – Okocimski 2:1 (Ireneusz Salamon)
Okocimski – Błękitni Tarnów 1:0 (Marek Kozub)
Tarnovia Tarnów – Okocimski 1:1 (Mariusz Marek)
Okocimski – Unia II Tarnów 1:0 (Dariusz Bojdo)
Hutnik II Kraków – Okocimski 2:2 (Dariusz Bojdo x2)
Okocimski – Igloopol Straszęcin 2:1 (Tomasz Mikuliński, Dariusz Bojdo)
Tamel Tarnów – Okocimski 0:3 (Marek Kozub x2, Dariusz Bojdo)
Okocimski – Grębałowianka Kraków 2:0 (Dariusz Bojdo, Marek Kozub)
Kabel Kraków – Okocimski 0:0
Okocimski – Harnaś Tymbark 1:1 (Dariusz Bojdo)
Gościbia Sułkowice – Okocimski 1:2 (Tomasz Mikuliński, Mariusz Marek)

Runda wiosenna:
Zawada Nowy Sącz – Okocimski 3:0
Bronowianka Kraków – Okocimski 1:1 (Dariusz Bojdo)
Okocimski – Start Nowy Sącz 4:0 (Marek Kozub x2, Tomasz Mikuliński, Tadeusz Stachura)
Błękitni Tarnów – Okocimski 0:2 (Dariusz Bojdo, Mariusz Marek)
Okocimski – Tarnovia Tarnów 1:0 (Mariusz Marek)
Unia II Tarnów – Okocimski 0:2 (Tomasz Mikuliński, Mariusz Marek)
Okocimski – Hutnik II Kraków 0:1
Igloopol Straszęcin – Okocimski 0:0
Okocimski – Tamel Tarnów 0:0
Grębałowianka Kraków – Okocimski 0:2 (Zbigniew Magiera, Marek Kozub)
Okocimski – Kabel Kraków 1:3 (Jacek Kukułka)
Harnaś Tymbark – Okocimski 1:2 (Andrzej Mleczko, Marek Kozub)
Okocimski – Gościbia Sułkowice 2:0 (Marek Kozub x2)

Tabela:
1. Okocimski 26/37/37-18
2. Igloopol 26/36/37-18
3. Tarnovia 26/34/46-20
4. Gościbia 26/33/44-23
5. Hutnik II 26/28/42-28
6. Bronowianka 26/28/44-30
7. Unia II 26/27/32-26
8. Kabel 26/25/42-36
9. Start 26/24/37-44
10. Harnaś 26/23/43-41
11. Tamel 26/22/18-36
12. Zawada 26/20/24-53
13. Błękitni 26/14/23-63
14. Grębałowianka 16/13/29-62

Strzelcy Okocimskiego: 10 – Marek Kozub, 9 – Dariusz Bojdo, 8 – Mariusz Marek, 5 – Tomasz Mikuliński, 1 – Jacek Kukułka, Zbigniew Magiera, Andrzej Mleczko, Ireneusz Salamon, Tadeusz Stachura.

W sezonie 1990/91 skład Okocimskiego prezentował się następująco:

Bramkarze: Rafał Kowalczyk, Andrzej Wąsik.

Obrońcy: Bogdan Chudyba, Józef Japa, Jacek Kukułka, Zbigniew Magiera, Ireneusz Salamon, Tadeusz Stachura, Bogdan Szot.

Pomocnicy i napastnicy: Dariusz Bojdo, Dariusz Jacoszek, Marek Kotarba, Mariusz Kozub, Andrzej Legutko, Mariusz Marek, Tomasz Mikuliński, Andrzej Mleczko, Rafał Policht, Krzysztof Potępa, Piotr Trestka, Tomasz Trestka.

Trener: Ireneusz Salamon (kolejka 1-22), Ryszard Słowik (kolejka 23-26).

Autor: Maciej Pytka.

1 kwietnia 2020

10 pytań do Sergiusza Kosteckiego

Ruszamy z kolejnym cyklem 10 pytań do… W zabawie tej postaramy się przepytać nie tylko obecnych zawodników seniorów jak i drużyn młodzieżowych ale również trenerów, Zarząd Klubu oraz byłych zawodników Okocimskiego. Jako pierwszego do tablicy wywołaliśmy Sergiusza Kosteckiego. Zapraszamy do lektury.

1. Twój ulubiony klub (Polska/zagranica) ?

– W Polsce kibicuje Wiśle Kraków, natomiast ulubiony klub zagraniczny to FC Barcelona.

2. Ulubiony piłkarz?

– Od zawsze podobała mi się gra Ronaldinho. Jeśli chodzi o polskiego zawodnika to Mirosław Szymkowiak.

3. Hobby (po za piłka nożną) ?

– Od kilku lat odnajduje się w kuchni. Także gotowanie.

4. Najlepszy kolga z boiska.

– Mateusz Wawryka, zaczynaliśmy razem trenować w Okocimskim w wieku 6-7 lat.

5. Gdyby nie piłka to… ?

– Tak jak mówiłem. Z piłką jestem związany od najmłodszych lat. Obecnie robię kurs trenerski UEFA B i myślę, że zostanę przy piłce po zakończeniu przygody jako zawodnik.

6. Ulubiona potrawa?

– Pizza.

7. Ulubiony film?

– Django.

8. Najlepszy rozegrany mecz?

– Ciężko mi powiedzieć, z którego meczu jestem najbardziej zadowolony. Kiedy rozmyślałem nad swoimi meczami to patrzyłem gdzie robiłem błędy, skupiałem się na tym żeby te błędy eliminować.

9. Najlepsze dotychczasowe wspomienie związane z piłką?

– Mistrzostwo Polski z kadrą Małopolski w wieku 15 lat. Na pewno też niezapomniany dwumecz z Lechem Poznań oraz baraż o III ligę z Puszczą Niepołomice.

10. Mecze wyjazdowe czy u siebie?

– Od zawsze wolałem grać mecze u siebie. Wielka szkoda, że w tym sezonie tak słabo punktowaliśmy przy Okocimskiej.

31 marca 2020

Kartka z kalendarza: Czekali cztery miesiące

Kolejna „kartka z kalendarza”, w której tym razem przedstawiamy spotkanie pierwszoligowe, w którym Okocimski Brzesko mierzył się na własnym stadionie z Chojniczanką Chojnice. Spotkanie to zakończyło się pierwszym od czterech miesięcy zwycięstwem. Zapraszamy do lektury.

Po prawie czterech miesiącach Okocimski nareszcie cieszył się z trzech punktów wywalczonych na własnym stadionie. Na ten sukces zawodnicy czekali od meczu ostatniej kolejki poprzedniego sezonu, w którym 8 czerwca pokonali Wartę Poznań 2:0. – „To w końcu musiało się stać. Każdy z nas ma w tym udział” – mówił bardzo zadowolony Wojciech Wojcieszyński, autor zwycięskiego gola.

„Piwosze” w sobotę upiekli dwie pieczenie na jednym ogniu. Nie tylko odczarowali własne boisko, ale też wygrali w bardzo trudnym dla siebie momencie. Do spotkania z Chojniczanką przystępowali bowiem po trzech kolejnych porażkach, w których stracili dziesięć bramek. -„Ta wygrana nie tylko oddala nas od strefy spadkowej, ale też wzmacnia psychicznie” – twierdził po końcowym gwizdku trener Piotr Stach.

Świadom trudnej sytuacji zespołu i absencji trzech piłkarzy (za kartki pauzowali Konrad Wieczorek oraz Piotr Darmochwał, kontuzja odnowiła się Danielowi Brudowi), szkoleniowiec zdjął presję ze swoich podopiecznych. -„Miejsce i dorobek punktowy wskazuje, że to właśnie Chojniczanka jest faworytem” – przekonywał przed meczem.

Goście nie za bardzo chcieli się wywiązać z przypisanej im roli. Stanowili raczej tło dla dobrze prezentujących sie gospodarzy. „Piwosze” przeważali już od pierwszych minut. Byli bardzo skoncentrowani, uważni w defensywie i często atakowali. Po akcji w 15 minucie Wojciech Wojcieszyński strzałem głową pokonał Konrada Jałochę. Później jeszcze kilka razy zakotłowało się pod bramką golkipera Chojniczanki. Jednak ani Konrad Cebula, ani Michał Nawrot czy Wojcieszyński nie potrafili go pokonać.

Piotr Stach (trener Okocimskiego): -„Mój zespół w końcu zdobył niedostępną dla nas twierdzę Brzesko. Bardzo się z tego cieszymy. Chciałbym podziękować każdemu zawodnikowi za walkę i zaangażowanie, które włożyli w to spotkanie. To okazało się prawdziwym sukcesem.”

Mariusz Pawlak (trener Chojniczanki): -„Na ten mecz przyjeżdżaliśmy z zamiarem wywiezienia trzech punktów. Dzięki temu bylibyśmy w dobrej sytuacji przed czekającymi nas trudnymi meczami. Celu nie zrealizowaliśmy. Moi piłkarze grali tak, jakby od rana byli w podróży, a tak przecież nie było.”

I liga
Okocimski Brzesko -Chojniczanka Chojnice 1:0 (1:0)
Bramka: WojciechWojcieszyński 15.

Okocimski KS: Kozioł – Wawryka, Ryś, Jacek, Niechciał, Żołądź, Cebula (55′ Nawrot), Sobotka (69′ Termanowski), Wojcieszyński (79′ Stefański), Szewczyk.

Chojniczanka: Jałocha – Chyła, Wypij (31′ Mikołajczak), Jędrzejczyk, Bednarek,Wojdyga (46′ Ostalczyk), Feciuch , Mrozik, Iwanicki, Orłowski, Ropiejko (75′ Ziąbski).

Sędzia: Michał Zając oraz Adam Jakubczyk, Mariusz Grząba (Sosnowiec).
Żółte kartki: Niechciał, Szewczyk – Iwanicki, Wypij, Orłowski, Bednarek, Mikołajczak.
Widzów: 400.

źródło: Gazeta Krakowska

30 marca 2020

Jakub Baran: -„Sprawa jest rozwojowa i dynamiczna”

Przedstawiamy krótką rozmowę z wychowankiem Naszego Klubu Jakubem Baranem, którego zapytaliśmy m.in o to jak radzi sobie w zaistniałej sytuacji spowodowenj pandemią wirusa oraz o przygotowaniach do ligi. Zapraszamy do lektury.

Jak sobie radzisz w tej nietypowej sytuacji jaka obecnie panuje?

– Sytuacja jest naprawdę trudna dla nas wszystkich. W takich chwilach piłka schodzi na drugi plan bo jak wiadomo najważniejsze jest zdrowie naszych bliskich jak i całego społeczeństwa. Jednak nie da się uciec myślami od piłki, od największej życiowej pasji. To tak jakby ktoś zabrał, zakazał nam robić coś co kochamy…

Czy dopuszczasz myśl, że rozgrywki mogą być nie dokończanie, a co z a tym idzie spadek Okocimskiego z IV ligi?

– W głowie już przerabiałem wszystkie możliwe warianty. Nawet ten najczarniejszy scenariusz czyli spadek jeżeli rozgrywki nie będą wznowione. Jest to trudna sytuacja dla PZPN tak aby zadowolić wszystkich. Zawsze któraś ze stron może czuć się pokrzywdzona.W myślach jednak cały czas mam nadzieję, że uda się wznowić rozgrywki i dokończyć sezon w jakiś sensowny sposób. Sprawa jest rozwojowa i dynamiczna, zobaczymy co czas pokaże.
Ciężko przepracowaliście obóz przygotowawczy, jak dbasz o formę by być gotowym do gry w każdej chwili?

– Trenuje indywidualnie tak jak większość drużyny. Trzy razy w tygodniu odbywam trening biegowy: tlenowy lub interwałowy plus do tego dochodzi trening siłowy w domowych warunkach: podciąganie, pompki, brzuszki, przysiady. Podstawowe ćwiczenia, które każdy możne wykonać u siebie w domu.
Jestem cały czas „pod prądem” i gotowy do wznowienia rozgrywek.

Okocimski gra drugi sezon w IV lidze czy według Ciebie jest on znacznie trudniejszy niż poprzedni?

– Jest trudniejszy i tego nie da się ukryć. Spowodowane jest to roszadami kadrowymi w szatni. Odeszli od nas zawodnicy, którzy stanowili trzon tej drużyny na boisku jaki i w szatni. Wiadomo, że zawsze przychodzi koniec przygody z piłką chociaż w przypadku Daniela Polichta i Mateusza Wawryki spokojnie można nazwać koniec kariery. Ich jakość boiskowa, doświadczenie okazało się nie do zastąpienia. Teraz mamy odmłodzony zespół, który ma niesamowity potencjał jednak potrzebujemy trochę czasu i ogrania na wyższym szczeblu.

Obecnie w kadrze jest dużo naszej młodzieży. Jak oceniasz ich postawe na tym poziomie rozgrywkowym.
– Tak jak już wspominałem wcześniej. Jest sporo brzeskiej młodzieży, która puka do seniorskiej piłki. Mają oni potencjał i predyspozycje do tego by za 2, 3 lata stanowić o sile Okocimskiego. Wiadomo, że przejście z juniora do seniora nie jest łatwe. Często młodzi zawodnicy zderzają się z rzeczywistością seniorskiej piłki. Masz charakter, „jaja”, chcesz ciężko pracować to ten okres adaptacji będzie krótszy i sobie poradzisz. Patrząc na naszych juniorów widać chęci do pracy i rozwoju.
Dla dobra wszystkich jesteśmy skazani na zostanie w domu. Co robisz by zabyć nudę?
– Wiadomo, że czasu teraz jest troszkę więcej, ale staram się nie nudzić i zawsze sobie coś znaleźć do roboty. Z uwagi iż jestem nauczycielem w szkole niestety musimy teraz pracować zdalnie. W tym roku kończę studia magisterskie więc jest czas na pisanie pracy. Na naszej grupie zawodniczej wraz z kolegami robimy sobie różne challenge sportowe, tak aby trochę się poruszać, a przy okazji pogadać i pośmiać bo chyba atmosfery szatni najbardziej brakuje …
Jak oceniasz sam okres przygotowawczy?
– Okres przygotowawczy był bardzo intensywny. Mogę nawet spokojnie stwierdzić, że najcięższy jaki miałem nie wliczając okresu występowania w II lidze. Tu należą się słowa uznania dla trenera Tomasza Rogóża. Trenowaliśmy 4 razy w tygodniu plus w weekend dochodził sparing. Były nawet takie weekendy gdzie graliśmy dwa sparingi sobota, niedziela. Jak w szatni rozmawialiśmy miedzy sobą to każdy czuł się bardzo mocny fizycznie jak i psychicznie i z niecierpliwością czekaliśmy na start ligi. Sprawy jednak potoczyły się tak jak wiadomo, ale jestem w 100% przekonany, że cała drużyna jest przygotowana do walki o ligowy byt w każdej chwili.
28 marca 2020

Kartka z kalendrza: „Wynik gorszy niż gra”

 Od dziś zaczynamy publikacje archwialnych materiałów z czasów gry Okocimskiego w 1, 2, 3 i 4 ligach. Dziś na łamach naszego serwisu opisujemy spotkanie w I lidze, gdzie Okocimski rywalizował z Miedzią Legnica.

Dwukrtone prowadzenie, dobra gra i wielkie zaangażowanie nie wystarczyły do odniesienia pierwszego w tym sezonie zwycięstwa przed własną publicznością. W spotkaniu z Miedzią Okocimski zainkasował punkt, który go nie urządza. Po końcowym gwizdku sędziego niczym bumerang miały prawo wrócić do głów brzeskich piłkarzy słowa trenera Czesława Palika o tym, że utrzymania remisy im nie zagwarantują. W tym sezonie już ósmy raz podzielili się punktami, występując na własnym stadionie. Marnym pocieszeniem jest fakt, że tym razem w Brzesku dwa oczka zostawił zespół marzący o ekstraklasie.

Po laniu jakie Okocimskiemu sprawił bydgoski Zawisza trener Palik nie zrobił rewolucji w składzie. W sobotę między słupkami dał szansę Dawidowi Mieczkowskiemu, do drugiej lini wrócił Piotr Darmochwał.

Godpodarze w pierwszych minutach przeważali, ale to Miedź była groźniejsza. W 12 min mocno uderzył Marcin Nowacki. Cztery minuty później w polu karny powstrzymany został Jakub Grzegorzewski. W 22 minucie pokonać Aleksandra Ptaka próbował Damian Byrtek. Goście szybko odpowiedzieli. Po bardzo ładnej akcji Grzegorzewskiego z Nowackim, uderzył Piotr Madejski. Dobrze jego intencje wyczuł Dawid Mieczkowski. Miedź robiła nie małe kłopoty gospodarzom. W 25 min po rzucie rożnym z 16 metrów nad poprzeczką uderzył Adrian Łuszkiewicz. Trzy minuty później tylko dzięki dobrej interwencji Dawida Mieczkowskiego „Piwosze” zawdzięczają, że nie stracili bramki. Golkiper wygrał sytuację sam na sam z Nowackim. Na murawie zaczęło pachnieć bramką dla Miedzi, a tymczasem z gola cieszyli się gospodarze. W 36 minucie Jakub Kowalski ładnie uruchomił Bartosza Flisa, któy mając przed sobą tylko Ptaka, pewnie go pokonał. Z prowadzenia brzeszczanie nie cieszyli się zbyt długo. W 44 min Madejski zagrał do niepilnowanego Damiana Lenkiewicza. Ten skorzystał z tegoprezentu i wyrównał.

W drugiej połowie korzystniejsze wrażenie sprawiali gospodarze. W 65 min świetnie ustawiony Wojciech Wojcieszyński z 11 metrów trafił wprost w Ptaka. Ataki gospodarzy zaowoccowały gole. W 74 min po szybkiej kontrze Tomasz Ogarzagrał do Darmochwała, a ten z kilku metrów skierował piłkę do siatki. Radość po zdobyciu gola szybko u gospodarzy zamieniła się w gorycz. Zadbał o to Nowacki do spółki z Krzysztofem Wołczkiem . Pierwszy ładnie dośrodkował z rzutu wolnego, a drugi celnie wykończył tą wrzutkę.Walczący Okocimski miał piłkę meczową. W 85 min Flis w sytuacji sam na sam z Ptakiem strzelił obok słupka.

Czesław Palik (trener Okocimskiego): -” Zaangażowaniem i walką, które były w tym meczu, możnabyło obdzielić kilka spotkań w tej lidze. Z Miedzią stworzylismy sobie kilka doskonałych sytuacji strzeleckich. Moi piłkarze zamiast je wykorzystaćwoleli promować bramkarza gości. Bramki zdobylismy po ładnych akcjach. Z wyniku nie jestem zadowolony. Zespół chciałem pochwalić za grę jaka pokazał.”

Bogusław Baniak (trener Miedzi): -” Drużyny, które grają o różne cele, stoczyły heroiczny bój. Dawno w pierwszej lidze nie widziałem zawodników, którzy walczyliby z taką determinacją, zapominając o taktyce. Sprzyjało temu ciężkie boisko. Moim piłkarzom chciałbym podziekować za sercezostawione na boisku.”

Okocimski Brzesko – Miedź Legnica 2:2 (1:1)
Bramki: Flis 36, Darmochwał 74 – Lenkiewicz 44, Wołczek 76.

Okocimski KS: Mieczkowski – Wawryka, Byrtek, Kucharski (76′ Cegliński), Wieczorek, Kowalski (86′ Łytwyniuk), Koman, Wojcieszyński (67′ Chyła), Darmochwał, Flis, Ogar.

Miedź: Ptak – Wołczek, Tanżyna, Woźniczka, Bartczak, Kasperkiewicz (61′ Retlewski), Łuszkiewicz, Nowacki, Lenkiewicz (69′ Zasada), Madejski, Grzegorzewski (78′ Zakrzewski).

Żółte kartki: Wojcieszyński, Ogar, Wawryka, Koman – Tanżyna, Woźniczka, Lenkiewicz.
Sędzia: Michał Zając oraz Artur Grzelec i Mariusz Grząba (Sosnowiec).
Widzów: 400.

W swoim ósmym spotkaniu pierwszego gola dla brzeskiego beniaminka zdobył Bartosz Flis. 22-letni napastnik, który do „Piwoszy” przyszedł zimą, w sobotę otworzył wynik spotkania. Po jego zakończeniu był rozgoryczony . Zwracał uwagę, że końcowy wynik mógłby być inny , gdyby gospodarze mieli lepiej nastawione celowniki. -” Cóż z tego, że wpisałem się na listę strzelców, skoro nie potrafiliśmy zachować zimnej krwi przy innych okazjach. To również dotyczy mnie. Powinnismy to spotkanie wygrać” – przekonywał po końcowym gwizdku sędziego zawodnik.

W sobotę Okocimski na boisku zostawił dużo zdrowia i serca na murawie. Lepiej jednak powinien zachować się przed własnym polem karnym. -„Sporo wysiłku kosztowało nas zdobycie pierwszej, a potem drugiej bramki. Niestety, za każdym razem rywal szybko doprowadzał do wyrównania. Mieliśmy przy tym udział . Głupio straciliśmy gole.  Jeden z nich padł po stałym fragmencie, na co szczególnie uczulał nas trener. Musimy nad tym popracować. Takie sytuacje nie mają prawa nam sie zdarzać w kolejnych meczach. Musimy nad tym popracować” – uważa Flis.

Spotkanie z Miedzią potwierdziło, że brzeski beniaminek o utrzymanie w pierwszej lidze zamierza walczyć, prezentując ofensywną piłkę. -” W kążdym meczu staramy się przyjmować taką taktykę. Tak sobie załozylismy i to zaczyna wychodzić. Stwarzamy sytuację, strzelamy bramki. Szkoda tylko, że nie potrafimy wygrać. Może w końcu karta się odwróci. Do utrzymania w I lidze potrzebne są zwycięstwa. Każdy z nas zdaje sobie z tego sprawę” – mówi zawodnik.

Szansę do zdobycia kolejnych punktów „Piwosze” mają w nadchodzącym tygodniu w dwóch meczach wyjazdowych. W środę zagrają z Olimpią Grudziądz, w sobotę z Arką Gdynia. Taki kalendarz spowodował, że od wtorku do soboty bazą zespołu będzie Starograd Gdański. – „W naszej obecnej sytuacji to niezwykle ważne mecze. Musmy kociecznie przywieźć punkty z tej wyprawy” – dodaje Flis.

W brzeskim klubie są kolejne zmiany. Jego nowym dyrektorem sportowym został Łukasz Włodarczyk, który w przeszłości pracował w Cracovii. To czwarta osoba, która w tym sezonie pełnić będzie tę funkcję.

źródło: Gazeta krakowska

22 marca 2020

Jakub Ogar: -„Jestem dobrej myśli”

Zapraszamy do zapoznania się z wywiadem, którego udzielił nam Jakub Ogar.  Dowiedzieć się można z niego m.in o jego przyszłości w Olimpii Kąty, okresie przygotowawczym oraz jak zawodnik radzi sobie w obecnej sytuacji spowodowanej wirusem.

W poprzednim sezonie występowałeś w Olimpii Kąty, która nie skorzystała z wywalczonego awansu do IV ligi. Jak zareagowałeś na tą decyzję?

– Już kilka kolejek przed końcem sezonu domyślałem się, że może być problem z organizacją jak i z zaangażowaniem się Zarządu Klubu do rozgrywek IV-ligowych. Jednak do końca wierzyłem, że uda się zagrać w czwartej lidze. Wiadomość, że jednak nie skorzystamy z awansu była dla mnie jednak dużym szokiem jak i porażką. Miałem żal do Zarządu, że nie podjęli żadnych starań by móc spróbować sił grając wyżej. Cały mój wysiłek jak i całej drużyny poszedł na marne.

Czy jakby Olimpia zdecydowała się na udział w rozgrywkach IV-ligowych to teraz nie zobaczylibyśmy Cię w barwach Okocimskiego?

– Trudno mi powiedzieć ponieważ już po rundzie jesiennej rozważałem zmianę klubu. Tak na prawdę starania trenera Arkadiusza Śliwy i Pana Piotra Nakielnego skłoniły mnie aby zostać do końca sezonu w Olimpii Kąty. Myślę, że gdybym dostał propozycje gry w Okocimskim przed zakończeniem sezonu i mógłbym dokonać wyboru to wybrałbym grę w Okocimskim.

Jak za tem trafiłeś do Okocimskiego?

– Do Okocimskiego trafiłem całkiem niespodziewanie. Zadzwonił do mnie trener Tomasz Rogóż i zapytał mnie czy byłbym zainteresowany grać w Okocimskim i czy dałbym radę trenować. Tak naprawdę nie miałem możliwości aby trenować z drużyną ze wzgledu na moją pracę za granicą na szczęście jednak doszliśmy do porozumienia z zarzadem.

Jak według Ciebie pod względem piłkarskim prezentuje się IV liga. Czy rozgrywki na tym szczeblu czymś Cię zaskoczyły lub rozczarowały?

– Według mnie 4 liga prezentuje przede wszystkim znacznie wyższe zdyscyplinowanie taktyczne jak i również wymaga od zawodnika szybszej reakcji oraz kreatywności na boisku. Myślę, że nie zaskoczyła mnie jak i również nie rozczarowała ponieważ byłem świadom, że będzie to liga o wiele wymagająca od okręgówki.

Byłeś najlepszym strzelcem ligi okręgowej, jednak w 4 lidze dalej czekasz na swojego pierwszego gola. Czy spodziewłeś się takiej niemocy strzeleckiej?

– Staram się już nie wracać do tego co było. Runda jesienna nie była dla mnie udana. Zgubiłem gdzieś formę i wyszły również braki w treningu, a na tym poziomie trzeba już dużo więcej dać od siebie i ciężko trenować. Szczerze odpowiem niespodziewałem się takiej niemocy strzeleckiej tym bardziej, że stwarzałem sobie dogodne okazje do zdobycia bramek. Uważam, że zdecydowanie zabrakło mi pewności siebie co odbiło się na zdobywaniu goli.

Jak oceniasz okres przygotowawczy?

– Okres przygotowawczy oceniam pozytywnie. Bardzo ciężko trenowaliśmy, zagraliśmy również sporo sparingów z wymagajacymi drużynami od których tak na prawdę nie odstawaliśmy. Uważam, że trener bardzo dobrze nas przygotowł do rundy rewanżowej. Jeśli chodzi o mnie jestem dobrej myśli, wraca powoli spokój i pewność siebie. Zacząłem strzelać bramki regularnie, lecz ciągle pracuje by być lepszy. Staram się nadrobić swoje zaleglości, myśle że tym razem bardziej pomogę drużynie.

W spotkaniach sparingowych w okresie zimowych regularnie trafiałeś do siatki. Czy jakby nie przymusowa przerwa uważasz, że Twoja forma strzelecka byłaby zdecydowanie lepsza?

– Ciesze się, że w końcu zaczałem strzelać ponieważ głównie od tego tutaj jestem. Na pewno gdybym trenował regularnie w okresie przygotowawczym przed sezonem moja forma byłaby znacznie lepsza.

Okocimski walczy o utrzymanie jakie według Ciebie ma na to szanse?

– Tak jak wspomniałem wcześniej, jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do rundy wiosennej jeśli bedziemy realizować to co prezentowaliśmy w ostatnich meczach sparingowych to spokojnie się utrzymamy.

W rundzie jesiennej musiałeś godzić grę z pracą za granicą nie przeszkadzała Ci taka sytyacja?

– Tak oczywiście, że przeszkadzało. Było to uciążliwe często jeździłem na mecze niewyspany lub prosto z lotniska przez co nie czułem się zbytnio komfortowo.

Jak radzisz sobie (piłkarsko) w obecnej sytuacji spowodowanej pandemią wirusa?

– Na pewno nie jest łatwo trenować ponieważ mam ograniczone możliwości. Nie jest to proste by zmobilizować się do treningu indywidualnego gdy na zewnątrz masz super warunki i swiadomość, że już powinniśmy rozpocząć drugą cześć sezonu. Nie poradzadzimy jednak nic na tą chwilę, a liga spada na drugi plan. Mamy rozpiskę od trenera, której powinniśmy się trzymać aby być przygotowanym i w pełni gotowości do rywalizacji.

20 marca 2020

Rozgrywki zawieszone do 26 kwietnia

Departament Rozgrywek Krajowych PZPN informuje, że w związku z aktualną sytuacją związaną z wprowadzonym stanem zagrożenia epidemicznego i wynikającym z tego przedłużającym się brakiem możliwości kontynuacji rozgrywek w zaplanowanym pierwotnie okresie, mecze Fortuna I Ligi, II ligi, III ligi oraz pozostałych klas rozgrywkowych piłki nożnej i futsalu, kobiet i mężczyzn, wszystkich kategorii wiekowych zostają odwołane do 26 kwietnia 2020 r. włącznie.

O ewentualnych decyzjach w zakresie wznowienia rozgrywek przed upływem ww. terminu, ustalenia terminów rozegrania zaległych meczów lub konieczności odwołania kolejnych zawodów, poinformujemy niezwłocznie po ich podjęciu.

Decyzja DRK PZPN oznacza, że odwołane zostały do 26 kwietnia br. włącznie również wszystkie rozgrywki seniorów w Małopolsce, od IV ligi do C klasy. Odwołane są także rozgrywki kobiece, młodzieżowe i dziecięce.

źródło: PZPN/MZPN Kraków

13 marca 2020

Marcin Jurkiewicz – „Proszę o odpowiedzialne zachowanie”

Drodzy zawodnicy, zawodniczki, trenerzy

Decyzją Rządu zostały odwołane zajęcia w szkołach. Decyzją Zarządu Okocimskiego Klubu Sportowego odwołane zostały również wszystkie zajęcia sportowe w Naszym Klubie. Dzieci i młodzież powinna pozostać w domach, aby nie narażać się na niebezpieczeństwo w miejscach publicznych, a w następstwie nie narażać swoich bliskich.
Brak zajęć sportowych dla sportowca, to rzecz niewyobrażalna jednak większość z Nas miała w swoim życiu mniejsze lub większe przerwy w aktywnym życiu spowodowane różnymi przypadkami (często właśnie kontuzja, choroba) i wracaliśmy do zajęć. Pokażmy, że przedstawiciele dziedziny sportu to odpowiedzialna grupa społeczna. Jeśli nie możemy pomóc to nie przeszkadzajmy.
Proszę wszystkich zawodników, trenerów, rodziców, kibiców o odpowiedzialne zachowanie i informowanie wszystkich bliskich o zasadach odpowiedzialnej kwarantanny.