5 lipca 2020

Rekrutacja do AP CANPACK Okocimski

WYCHOWAJ MISTRZA Z CANPACK OKOCIMSKIM BRZESKO

ZAPRASZAMY WSZYSTKICH CHĘTNYCH DO SPRAWDZENIA SWOICH SIŁ W NASZEJ AKADEMII. GWARANTUJEMY ROZWÓJ ZAWODNIKÓW ORAZ RYWALIZACJE NA POZIOMIE LIG MAŁOPOLSKICH.

ROZPOCZYNAMY REKRUTACJE NA SEZON 2020/2021

JUNIORZY STARSI ROCZNIKI 2002 – 2003
JUNIORZY MŁODSI ROCZNIKI 2004 – 2005
TRAMPKARZE 2006
TRAMPKARZE 2007
MŁODZIKI 2008
MŁODZIKI 2009
ORLIK STARSZY 2010
ORLIK MŁODSZY 2011
ŻAK STARSZY 2012
ŻAK MŁODSZY 2013
SKRZAT 2014 – 2015
BAMBINI 2016
ORAZ DZIEWCZĘTA 2005-2007 i 2008-2010

WSZYSTKIE INFORMACJE POD NUMEREM 880053640 LUB ADRES EMAIL kamilkrol@okocimski.com

BIAŁO-ZIELONA RODZINA

4 lipca 2020

CANPACK Okocimski gromi Sokoła Maszkienice

Dziesięć strzelonych bramek i tylko dwa stracone gole. To bilans piątkowego meczu sparingiwego pomiędzy  Sokołem Maszkienice, a CANPACK Okocimski Brzesko. Strzelcami bramek dla „Piwoszy” -zostali: Jakub Ogar x3, Franciszek Musiał x3, Jakub Baran x2, Przemysław Bury oraz zawodnik testowany. Honorowe trafienia dla Sokoła zdobył w I części spotkania Paweł Tryka.

Sokół Maszkienice – CANPACK Okocimski KS Brzesko 2-10 (2-5)

Bramki: Tryka x2 – Ogar x3, Musiał x3, Baran x2, Bury, Testowany
sędziował: Jan Kargul

SOKÓŁ: Curyło/Ciszkowicz – Testowany I, Zawada, Węgrzyn, Sojka, Zydroń, Wójcik, Kizior, Testowany II, Buch grali także: Ciura, Kita, Kusiak, Postawa, Gazda, Jagła

OKOCIMSKI: Jurkiewicz/Zagórowski – Stolarz, Mendel, Baran, Kostecki, Bury, Grzesicki, Duda, Goryczka, Lizak, Ogar grali także: Kulig, Musiał, Testowany, Kotra, Pawlik.

Galeria zdjęć pod tym linkiem.

Źródło: Facebook.pl/sokolmaszkienice

3 lipca 2020

Kartka z kalendarza: Puchar Polski z ŁKS Łódź

Tym razem czas na pojedynek, który trwale zapisał się w historii Okocimskiego Klubu Sportowego. Jesień 1995 roku – mecz 1/16 finału Pucharu Polski. Do Brzeska zawitał ekstraklasowy ŁKS Łódź naszpikowany takimi gwiazdami jak: Marek Saganowski, Marcin Mięciel, Tomasz Kłos, Zbigniew Robakiewicz, Daniel Dubicki czy Grzegorz Wędzyński. Jak się później okazało łodzianie zlekceważyli graczy z Brzeska i niespodziewanie ulegli Okocimskiemu 1:2 po golach Rafała Polichta i Piotra Pomorskiego. Dzięki temu „Piwosze” powtórzyli historyczny sukces z sezonu 1950/51 awansując do grupy szesnastu najlepszych drużyn w rozgrywkach pucharowych, a tam czekały już na nich Szombierki Bytom.

Okocimski Brzesko – ŁKS Łódź 2:1 (1:0)
Bramki: Policht 12, Pomorski 78 – Krysiak 82.

Okocimski KS: Trudnos – Sakowicz, Mikuliński, Trestka, Klich, Marek, Szczepański, Policht (66′ Turkiewicz), Jelonek, Błoński, Pomorski.

ŁKS: Robakiewicz – Krysiak, Chojnacki, Kłos, Lenart, NIżnik (66′ Szpak), Saganowski, Wędzyński, Myśliński, Mięciel (81′ Kościuk), Dubicki.

Sędziował: Eugeniusz Koczar, Bogusław Kepys, Karol Sikora (Bielsko-Biała).
Żółte kartki: Jelonek, Wędzyński, Kłos, Myśliński.
Czerwona kartka: Myśliński.
Widzów: 2000.

Pucharowe spotkania rządzą się swoimi prawami – to prawda stara jak same rozgrywki pucharowe. Teoretycznie outsiderzy wygrywają z faworytami, ambicja i wola woalki triumfuje często nad wyższymi umiejętnościami i dojrzałością boiskową. Ale gdyby odnieść to do wczorajszego widowiska w Brzesku, konieczne jest drobne uzupełnienie. Otóż, by myśleć o zwycięstwie, trzeba po prostu tego chcieć i przejawiać najmniejszą choćby o to troskę. Że „ełkaesiacy” potraktowali puchar jako nieznośny dopust boży, było to wczoraj aż nadto widoczne i wcale nie próbował tego skrywać ich trener Zbigniew Lepczyk. Użył na pomeczowej konferencji prasowej słowa „wstyd” i ono właściwie mogłoby wystarczyć za cały komentarz do gościnnych występów gwiazd łódzkiej piłki.

To z pewnością jednak jedna strona spojrzenia na mecz w Brzesku. Druga, w zgodzie z utartą tradycją o pucharowej szansie „maluczkich” sprawdziła się bowiem w całej rozciągłości. Piłkarze Okocimskiego swą szansę znakomicie wykorzystali, doprowadzając do sukcesu największego w historii klubu. W 1950 roku po zwycięstwie z Szombierkami Bytom browarniana drużyna awansowała do 1/16 finału, teraz czeka na rywala o szczebel wyżej.

Zwycięstwo podopiecznych było jak już wspomniałem najzupełniej zasłużone. Od pierwszych minut zepchnęli oni łodzian do głębokiej defensywy, grając składniej z polotem, szybko przedostając się kilkoma podaniami pod pole karne rywali. Już w 4. minucie Błoński mógł wpisać się na listę strzelców, ale „główkował” minimalnie obok słupka. Chwile później Szczepański – piłkarz niepodzielnie rządzący środkiem pola, w dziecinny sposób ograł Krysiaka, ale nie zachował do końca zimnej krwi i piłkę podawaną do Polichta przechwycili łodzianie. Precyzji zabrakło też uderzeniem z dystansu Błońskiego i Klicha.

Dopiero w 12 min. Myśliński, naciskany przez Klicha, popełnił kardynalny błąd, wybijając piłkę wprost pod nogi wbiegającego w pole karne Polichta, który płaskim strzałem po ziemi nie dał szans obrony Robakiewiczowi. Wydawało się, że to najbardziej odpowiedni moment, by łodzianie przypomnieli sobie o tym, że przyjechali do Brzeska rozegrać mecz piłkarski, a nie jakiś pojedynek sparingowy. nic z tych rzeczy. Nadal w natarciu byli gospodarze, a to że nie padły kolejne gole, przypisać należy lękowi, jaki towarzyszył pod bramką łódzką miejscowym piłkarzom. Dogodne sytuacje do podwyższenia wyniku mieli m.in dwukrotnie Błoński (18 i 23 min), Policht (37 min), Klich (45 min). Najlepszą zmarnował jednak Marek, któremu podobnie jak Polichtowi postanowił w 28 min sprawić prezent Myśliński. idealnie dograł mu głową piłkę na siódmy metr, ale pomocnik Okocimskiego strzelił fatalnie o kilka pięter za wysoko.

Łodzianie stworzyli sobie właściwie tylko jedną sytuację, po której mogli zdobyć bramkę. W 31 min Mięciel znalazł się „oko w oko” z Trudnosem , ale pojedynek z bramkarzem Okocimskiego przegrał. Po przerwie pierwszoligowcy zaczęli żwawiej poruszać się po boisku, w efekcie czego dwukrotnie Krysiak znalazł się w dogodnej sytuacji do zdobycia gola, ale najpierw jego strzał głową z kilku metrów powędrował nad poprzeczką (56 min), a trzy minuty później także jego „główkę” pewnie obronił Trudnos. Losy meczu rozstrzygnęły się w 64 minucie. Myśliński, który od samego początku nie nadążał za Polichtem, ratował się faulem, za który słusznie ujrzał żółtą kartkę. Decyzję pana Koczara przyjął jednak za krzywdzącą, bo zaczął polemizować z arbitrem, który w momencie , kiedy uznał, że piłkarz przekroczył swe prawa do „dyskusji” natychmiast pokazał mu czerwoną kartkę. Porównania tej sytuacji z niedawnym wydarzeniem podczas występu naszej reprezentacji z Bratysławie są jak najbardziej na miejscu.

Zaraz po tym wydarzeniu bliżsi wyrównania byli jednak zawodnicy ŁKS-u. W 68 min z kilku metrów przeniósł nad bramką Saganowski, a w 72 min strzał Mięciela z 10 metrów doskonale obronił Trudnos. Łodzianie dopiero teraz wykazywali złość, ale zupełnie odsłonili się, raz po raz narażając się na kontrę. Aż dziw, że na bramkowy jej efekt trzeba było czekać do 72 min , kiedy to Turkiewicz popędził zupełnie pustą lewą stroną boiska, dośrodkował do Pomorskiego, a temu z kilku metrów pozostało tylko dopełnić formalności.

Goście podjęli jeszcze próbę ratowania twarzy, zdobyli nawet gola przez Krysiaka, który wykorzystał podanie Dubieckiego i zagapienie się defensorów Okocimskiego, ale bliżsi podwyższenia wyniku byli jeszcze Błoński (85 min) i Turkiewicz, który minutę przed końcowym gwizdkiem przegrał pojedynek „sam na sam” z Robakiewiczem.

Jeśli więc mówić o karze jaka spotkała ŁKS za potraktowanie pucharowych zmagań w sposób zupełnie minimalistyczny, to nie należy zapominać, że była to kara najniższa z możliwych.

Zbigniew Lepczyk (trener ŁKS’u): -„Puchar Polski to puchar niespodzianek i oczywiście miałem tego świadomość przed meczem z Okocimskim. Z przykrością jednak muszę stwierdzić, że moje obawy przeszły najgorsze oczekiwania. Niestety, przed tak liczną tutejszą publicznością pokazaliśmy antyfutbol, a za gesty Mięciela i Myślińskiego najnormalniej trzeba się wstydzić. Przegraliśmy zasłużenie z rywalem , który grał bez kompleksów dla pierwszoligowców. Moja drużyna zlekceważyła przeciwników. Po raz kolejny zawiódł mnie Niżnik, chociaż liczyłem, że właśnie tutaj przed widownią, przed którą nie tak dawno jeszcze występował, pokaże się z jak najlepszej strony. Wątpliwym usprawiedliwieniem jest fakt, że Chojnacki grał po kontuzji, a w ogóle nie mogli dzisiaj wystąpić kontuzjowany Czachowski i pauzujący za żółte kartki Terlecki.

Witold Mroziewski (trener Okocimskiego): -„W przeciwieństwie do mojego kolegi trenera ŁKS’u o grze moich zawodników mogę mówić jedynie w samych superlatywach. Cieszę się ze zwycięstwa, ale prawdę powiedziawszy, myślami już jestem przy naszym najbliższym meczu ligowym z Unia Tarnów. Zresztą zestawiłem skład na dzisiejszy mecz, uwzględniając czekające nas dopiero spotkanie z tarnowianami. W obawie, żeby nie „złapali” trzecich żółtych kartek nie wystawiłem dzisiaj ani Nazimka, ani Orła. Nie także kontuzjowany Salamon. tym większy nasz sukces. Chcieliśmy pokazać widowiskowy, ofensywny futbol i myśl, że to si nam udało. Ostatnio strzelaliśmy w każdym meczu po dwie bramki, podtrzymaliśmy więc tę dobrą passę, ale okazji do zdobycia następnych goli mieliśmy jeszcze kilka.”

relacja: Marek Latasiewicz (Tempo)
zdjęcia: Marek Szczupak

2 lipca 2020

„Piwosze” wygrywają w kolejnym sparingu

W środę  01 lipca „Piwosze” rozegrali swój piąty mecz kontrolny w obecnych przygotowaniach do startu rozgrywek sezonu 2020/2021. Tym razem podopieczni trenera Tomasza Rogóża udali się do Krakowa by tam zmierzyć się z Orłem Piaski Wielkie. Spotkanie to zakończyło się zwycięstwem przyjezdnych, którzy wygrali 3:0. Strzelcami bramek zostali Jakub Ogar oraz dwukrotnie Dawid Lizak.

Orzeł Piaski Wielkie – CANPACK Okocimski Brzesko 0:3
Bramki: Jakub Ogar, Dawid Lizak x2.

Okocimski KS: Jan Larysz – Łukasz Kulig, Jakub Mednel, Mateusz Stolarz, Jakub Baran, Arkadiusz Goryczka, Jakub Duda, Jakub Ogar, Dawid Lizak, Michał Grzesicki, Przemysław Bury oraz Mateusz Wawryka, Sergiusz Kostecki, Łukasz Kołodziej, Maciej Pawlik.

1 lipca 2020

Komunikat klubu

Zarząd Klubu CANPACK Okocimski Brzesko informuje, że ze względu na nadchodzące wakacje i liczne informację o wyjazdach i urlopach rodziców z dziećmi zostaje wydłużony okres odpoczynku w zajęciach naszej Akademii Piłkarskiej do dwóch tygodni w terminie od 29.06. – 12.07.2020. Przypominamy również że w miesiącu lipiec opłaty statutowe będą wynosiły połowę stawki dla danej grupy wiekowej.

Rodzicom oraz zawodnikom Naszej Akademii pragniemy życzyć udanego odpoczynku by później jak najlepiej móc przygotować się do nowego sezonu.

29 czerwca 2020

Kamil Król asystentem seniorów oraz koordynatorem Akademii

Miło nam poinformować, że dotychczasowy trener Naszej Akademii Kamil Król został włączony do sztabu szkoleniowego pierwszej drużyny CANPACK Okocimski Brzesko, w której będzie pełnić rolę asystenta trenera Tomasza Rogóża. Ponadto szkoleniowiec obejmie funkcję koordynatora Akademii Piłkarskiej, która wcześniej przypadła trenerom Tomaszowi Rogóżowi oraz Markowi Małysie.

Nowe obowiązki, których podjął się szkoleniowiec spowodowały, że Kamil Król musiał odejść z V-ligowej Raby Książnice, której był szkoleniowcem przez 2,5 roku. –„Ten czas spędzony w klubie wspominam bardzo dobrze, udało się awansować do ligi okręgowej, zbudować mocna drużynę, której gra i pomysł na boisku mógł się podobać. Chcieliśmy grać widowiskowo i ładnie dla kibiców. Drużyna jak i zawodnicy zrobili duży progres. W tym momencie będę drugim trenerem seniorów Okocimskiego Brzesko występującego w IV lidze oraz Koordynatorem Akademii Okocimskiego, więc ze względów na nowe obowiązki nie mógłbym w 100% poświęcać się pracy w Książnicach.”

Trener Kamil Król jest w Klubie z Okocimskiej 34 od 2018 roku. W tym czasie prowadził zespoły trampkarzy oraz juniorów starszych, których nadal będzie opiekunem. Ponadto szkoleniowiec bardzo dobrze rozeznany jest w środowisku piłkarskim z naszego regiony. Oprócz pracy w CANPACK Okocimski szkoleniowiec trenować będzie również juniorów młodszych Szreniawy Nowy Wiśnicz.

Trenerowi życzymy powodzenia w rozwoju Klubu oraz Akademii.

źródło: własne/futmal.pl

28 czerwca 2020

Akademia: Żaki na turnieju „Piłkarskie Perełki”

Żaki z rocznika 2011 oraz Skrzaty z rocznika 2013 uczestniczyli w corocznym turnieju „Piłkarskie Perełki” organizowanym przez Westovie Tarnów. Podczas turnieju nie była prowadzona klasyfikacja końcowa. Skrzaty rozegrały 5 meczy z takimi zespołami jak: Tarnovia Tarnów, Unia Tarnów, Westovia Tarnów, LKS Szynwald, KS Rzuchowa. Ich bilans to 4 wygrane oraz 1 porażka. Natmiast starsi koledzy rozegrali 7 spotkań z: Unią Tarnów, AP English Fotball, Błękitni Tarnów, LUKS Skrzyszów, Radłovia Radłów, Westovia Tarnów, KS Nowa Jastrząbka. Ich wynik to 4 zwycięstwa, 2 remisy oraz jedna porażka. 

Kadra:
2013: Filip Piątek, Jakub Drużkowski, Kacper Woda, Mikołaj Szpil, Maksymilian Marinković, Jakub Stalmach, Kamil, Jeziorek, Igor Szymczyk, Mateusz Piechowicz, Xavier Drużkowski.
2011: Arkadiusz Wąs, Kacper Guzik, Mikołaj Klecki, Miłosz Wiśniowski, Seweryn Sowa, Ignacy Kluska, Bartosz Pabian, Aleksander Rogóż, Kamil Bibro, Krzysztof Drużkowski.
28 czerwca 2020

Bramki z meczu z Glinikiem Gorlice

Przedstawiamy wszystkie bramki jakie podczas meczu z Glinikiem Gorlice. Przypomijmy, że do bramki rywali trafiali kolejno Przemysław Bury, Łukasz Kulig oraz Kacper Ciuruś. Autorem nagrań jest trener Kamil Król.

Bramka Przemysława Burego

Bramka Łukasza Kuliga

Bramka Kacpra Ciurusia

Bramka Konrada Greli (Glinik Gorlice)