Przed zespołem Okocimskiego Brzesko kolejne ligowe wyzwanie. W ramach 33. kolejki TEXOM 4 Ligi Małopolskiej „biało-zieloni” zmierzą się na Stadionie Miejskim przy ul. Okocimskiej 34 z zespołem MKS Trzebinia. Spotkanie odbędzie się w niedzielę, 17 maja, o godz. 17:00. Głównym arbitrem zawodów będzie Adrian Stajnder, a na liniach wspierać go będą Grzegorz Oleszkowicz oraz Mateusz Mól.

MKS Trzebinia to zespół, który praktycznie od początku sezonu znajduje się na ostatnim miejscu w ligowej tabeli. Mimo, że drużyna w rundzie wiosennej poprawiła swój dorobek punktowy, nadal zajmuje 19. lokatę z 15 punktami na koncie. Podopieczni trenera Piotra Wesołowskiego, mimo ostatniego efektownego zwycięstwa nad BKS Bochnia 4:0, stracili już szanse na utrzymanie w IV lidze i nowy sezon rozpoczną na boiskach V ligi.
Nasz najbliższy rywal rozegrał dotychczas 14 spotkań wyjazdowych, w których zdobył zaledwie osiem punktów. Na ten dorobek złożyły się dwa zwycięstwa, dwa remisy oraz aż dziesięć porażek. Nie najlepiej wygląda również bilans bramkowy drużyny w delegacjach, który wynosi obecnie 7:34 i jest najgorszym rezultatem w całej lidze. Statystyki te pokazują, że MKS Trzebinia ma spore problemy zarówno w defensywie, jak i w ofensywie.
Jesienne spotkanie pomiędzy obiema drużynami zakończyło się pewnym zwycięstwem Okocimskiego Brzesko, który wygrał w Trzebini 4:1. Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Nikodem Mgłosiek, a po jednym trafieniu dołożyli Jakub Baran oraz Adam Klimczyk. Honorowego gola dla gospodarzy zdobył Franciszek Piątek.

Przed niedzielnym spotkaniem trenerzy obu zespołów będą musieli poradzić sobie z absencjami spowodowanymi nadmiarem żółtych kartek. W barwach MKS Trzebinia nie zobaczymy Oskara Chechelskiego, który w obecnym sezonie obejrzał już 12 żółtych kartek. Z kolei w zespole Okocimskiego Brzesko pauzować będzie Michał Siudut, który przekroczył limit kartek po otrzymaniu czwartego napomnienia.
Dla Okocimskiego Brzesko niedzielne spotkanie będzie miało bardzo duże znaczenie. Zespół prowadzony przez trenera Sebastiana Klimczyka w ostatnich dwóch kolejkach zanotował dwa remisy, dzieląc się punktami najpierw z rezerwami Puszczy Niepołomice, a następnie z Beskidem Andrychów. W obu spotkaniach „biało-zieloni” prezentowali się bardzo dobrze, stwarzając sobie wiele dogodnych sytuacji bramkowych. Problemem zespołu pozostaje jednak skuteczność, która w kluczowych momentach wpływa na końcowy rezultat.
Okocimski czeka na ligowe zwycięstwo już od dziesięciu kolejek. Ostatni komplet punktów „Piwosze” zdobyli w meczu z Metalem Tarnów, wygranym 3:1. Od tamtego momentu zespół zanotował sześć porażek oraz cztery remisy. Aktualnie Okocimski Brzesko zajmuje 15. miejsce w tabeli z dorobkiem 32 punktów.
W niedzielnym meczu, oprócz Michała Siuduta, zabraknie również Jakuba Barana oraz Kacpra Rojkowicza, którzy nadal zmagają się z kontuzjami. Do kadry powraca natomiast Kacper Sowa, którego ostatnio zabrakło z pwodu oczekiwania na orzeczenie komisji dyscyplinarnej po czerwonej kartce otrzymanej w meczu z Popradem Muszyna.
Jeśli Okocimski chce skutecznie walczyć o utrzymanie na czwartoligowym poziomie, w niedzielnym spotkaniu musi poprawić skuteczność i sięgnąć po komplet punktów. Ewentualne zwycięstwo pozwoliłoby zespołowi złapać nieco oddechu oraz poprawić swoją sytuację w ligowej tabeli.
