Mateusz Krokosz (Trener Okocimskiego II Brzesko): -„Myślę, że ten mecz to dobre podsumowanie całego roku. Runda wiosenna była w naszym wykonaniu naprawdę udana, natomiast jesień miała charakter nierówny – momenty bardzo dobre przeplatały się ze słabszymi. Liczyliśmy, że po serii czterech zwycięstw pójdziemy za ciosem, jednak dwa ostatnie mecze przed spotkaniem z Orłem nam nie wyszły i to trochę skomplikowało sytuację.
Tym bardziej cieszy fakt, że zakończyliśmy rundę w tak efektowny sposób. To zwycięstwo jest dla nas bardzo ważnym, pozytywnym sygnałem i mam nadzieję, że stanie się impulsem do dalszej pracy przed rundą wiosenną. Przed nami długie zimowe przygotowania i wierzę, że ten wynik i styl gry scali zespół jeszcze mocniej. Nie było łatwo, wiele rzeczy nas w tej rundzie testowało, ale pokazaliśmy charakter i przede wszystkim to, że potrafimy pozostać drużyną. To dzisiaj było widać na boisku.
Oczywiście wiemy, że Orzeł przyjechał osłabiony, ale nie ma co umniejszać – to jest lider tabeli. I nieważne, w jakim składzie zagrał, my wygraliśmy pewnie 4:0 i to jest fakt, który trzeba docenić.
Wyjazd do Gnojnika był dla nas bardzo trudny i bolesny – nie ma co ukrywać. To jednak historia i nic już na to nie poradzimy. Ważne, że zareagowaliśmy właściwie i pokazaliśmy odpowiedź na boisku. Teraz patrzymy przed siebie. Zdobyliśmy tylko trzy punkty mniej niż rok temu, więc cały czas walczymy o dobrą pozycję wiosną. To będzie duże wyzwanie, ale jesteśmy świadomi drogi, jaka nas czeka.
W tej rundzie cieszy również liczba debiutów. Wielu młodych chłopaków zagrało swoje pierwsze minuty w seniorskiej piłce, nawet dziś pojawił się na boisku Gabryś Sukiennik z rocznika 2010. To pokazuje, że mamy grupę zawodników, która ma potencjał, żeby rywalizować na tym poziomie. Potrzebują czasu, minut i doświadczenia, ale warunki do rozwoju tutaj mają. I to jest dla nas bardzo budujące.”