W niedzielę, 9 listopada, na Stadionie Miejskim w Brzesku przy ul. Okocimskiej 34 rozegrany zostanie ostatni ligowy mecz rundy jesiennej rezerw Okocimskiego Brzesko. Do Brzeska przyjedzie spadkowicz z V ligi i aktualny lider rozgrywek – LKS Orzeł Dębno. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 11:00. Arbitrem głównym meczu będzie Radosław Kraj, natomiast na liniach wspierać go będą Daniel Ogiela oraz Marcin Michta.
Orzeł Dębno, po spadku z V ligi, jasno określił sobie cel na obecną kampanię – szybki powrót na wyższy poziom rozgrywkowy. Bez względu na wynik niedzielnego meczu, drużyna z Dębna zakończy jesień na pierwszym miejscu, mając obecnie 29 punktów oraz 5 punktów przewagi nad wiceliderem z Gnojnika. Na uwagę zasługuje także bilans bramkowy zespołu – 33:13.
Statystyki jasno pokazują, że Orzeł jest drużyną kompletną, która potrafi zdobywać punkty zarówno u siebie, jak i na wyjazdach. Dotychczas zanotował 9 zwycięstw, 2 remisy i tylko jedną porażkę – w 5. kolejce uległ Sokołowi Maszkienice 1:3.
W ostatniej serii gier podopieczni trenera Sebastiana Grenia zremisowali z Rylovią Rylowa 1:1. Bramki w tym spotkaniu zdobyli: Jakub Dubieniecki dla Orła oraz Michał Moskal dla rywala.
Na szczególną uwagę defensywy Okocimskiego zasługuje Jakub Stypka – najlepszy strzelec Orła z 9 trafieniami. Groźny pod bramką jest również Artur Hebda, który zanotował już 6 bramek.
Okocimski II Brzesko przystąpi do niedzielnego meczu po trudnym spotkaniu w Gnojniku, które zakończyło się wysoką porażką z miejscowym Pagenem. Było to ostatnie wyjazdowe starcie jesieni, które z pewnością pozostawiło sportowy niedosyt. Teraz jednak nadarza się doskonała okazja do rehabilitacji i pokazania, że młody zespół potrafi podjąć równą walkę z czołówką ligi.
Zawodnicy Okocimskiego wielokrotnie udowadniali, że mają w sobie determinację, charakter i wolę walki, a zdobycie kompletu punktów jest możliwe w każdym meczu. Starcia z Orłem Dębno zawsze przynoszą emocje i zaangażowanie do ostatniego gwizdka.
Możemy więc spodziewać się ciekawie zapowiadającego się widowiska, pełnego walki i piłkarskiej jakości po obu stronach boiska. Mamy nadzieję, że tym razem to „biało-zieloni” będą świętować zdobycie punktów.