W sobotnie popołudnie na stadionie miejskim przy ul. Okocimskiej 34 w Brzesku rozegrano niezwykle emocjonujące spotkanie 13. kolejki TEXOM IV ligi małopolskiej, w którym Okocimski Brzesko podejmował lidera rozgrywek – Beskid Andrychów. Pomimo ambitnej i pełnej zaangażowania gry, „Piwosze” ulegli rywalowi 0:1. Jedyną bramkę w meczu zdobył w 17. minucie Artur Mizera, który wykorzystał dokładne dośrodkowanie z rzutu rożnego i precyzyjnym uderzeniem pokonał Piotra Zagórowskiego.

Warto zaznaczyć, że sobotnie spotkanie było dla Okocimskiego pierwszą ligową porażką od ponad 15 miesięcy. Ostatni raz „Piwosze” zeszli z boiska pokonani w meczu z rezerwami Unii Tarnów – 15 czerwca 2024 roku. To pokazuje, jak stabilny i ambitny zespół udało się zbudować w Brzesku.
Choć wynik końcowy nie ułożył się po myśli zespołu trenera Sebastiana Klimczyka, zawodnicy Okocimskiego mogą być z siebie dumni. Na tle lidera tabeli zaprezentowali się z bardzo dobrej strony, pokazując determinację, zaangażowanie i konsekwencję w grze. Przez pełne 90 minut „biało-zieloni” wierzyli, że są w stanie wywalczyć przynajmniej remis, jednak w kluczowych momentach zabrakło skuteczności, która w tym meczu mogłaby odmienić losy spotkania.
Okocimskiemu w pierwszej połowie brakowało nieco dłuższego utrzymania się przy piłce, kiedy to zawodnicy byli pod presją przeciwnika. To utrudniało budowanie płynnych akcji ofensywnych, a nieliczne próby ataku kończyły się na dobrze ustawionej obronie gości.
Po przerwie gospodarze wrócili na boisko z jeszcze większym zaangażowaniem. Trener Klimczyk zdecydował się na zmiany, które pozytywnie wpłynęły na dynamikę gry. Okocimski coraz częściej przenosił ciężar meczu na połowę Beskidu, grając piłką w przestrzeń i szukając szybkich przejść do ataku.
W tej części spotkania brzeszczanie mieli dwie najlepsze okazje do zdobycia wyrównującej bramki. Najpierw bliski szczęścia był Szymon Kozieł, którego strzał minimalnie minął bramkę rywala, a kilka minut później Kacper Ciuruś trafił w słupek.

Na wyróżnienie zasługuje również postawa bramkarza Okocimskiego, który obronił rzut karny wykonywany przez najlepszego strzelca Beskidu, Dawida Nagiego. Jego interwencja w kluczowym momencie meczu dała drużynie impuls do jeszcze większej walki i pokazała, że defensywa „Piwoszy” potrafi przeciwstawić się nawet najgroźniejszym atakom rywali.
Choć wynik nie przyniósł punktów, to w Brzesku nikt nie ma powodów do wstydu. Okocimski pokazał, że potrafi grać równorzędnie z liderem tabeli, a przegrana różnicą jednej bramki to dowód, że drużyna jest na właściwej drodze.
W następnej kolejce Okocimski Brzesko zmierzy się na wyjeździe z MKS Trzebinia, która obecnie plasuje się na ostatnim miejscu w tabeli. Będzie to doskonała okazja, by wrócić na zwycięską ścieżkę i potwierdzić dobrą formę z ostatnich tygodni.
13. kolejka -Texom 4 Liga Małopolska
Okocimski Brzesko – Beskid Andrychów 0:1
Bramka: 17′ Artur Mizera.
Żółte kartki: Mariusz Mazanek – Dawid Nagi, Bartłomiej Ostafin, Filip Kosiński, Dawid Hałat, Patryk Matysek.
Sędzia: Michał Ślaski.
Widzów: 350.
Okocimski KS: Piotr Zagórowski – Michał Siudut (80′ Nikodem Mgłosiek), Adam Klimczyk, Michał Zydroń (60′ Maciej Węgrzyn), Mateusz Cięciwa (46′ Paweł Borowiec), Patryk Jawień, Marcel Kubala, Adrian Piekarz, Kacper Sowa, Mariusz Mazanek (46′ Szymon Kozieł), Dominik Grochot (60′ Kacper Ciuruś).
Rezerwowi: Franciszek Paździoch [BR], Jakub Baran, Maciej Węgrzyn, Szymon Kozieł, Paweł Borowiec, Kacper Rojkowicz, Nikodem Mgłosiek, Kacper Ciuruś.
Trener: Sebastian Klimczyk.
Kierownik drużyny: Jakub Baran.
Beskid: Dawid Wolanin – Dawid Nagi (90+4′ Kacper Malarz), Artur Mizera, Tomasz Kaczmarczyk [C], Szymon Wróblewski (72′ Dawid Sarnecki), Daniel Budka (62′ Patryk Matysek), Bartłomiej Ostafin, Patryk Koim, Adrian Surówka (90+1′ Michał Kramarz), Filip Kasiński, Dawid Hałat.
Rezerwowi: Grzegorz Gacur [BR], Kacper Malarz, Kacper Galus, Patryk Matysek, Michał Kramarz, Dawid Sarnecki.
Trener: Tomasz Moskała.
Kierownik drużyny: Mateusz Malczyk.