W ramach 4. kolejki klasy okręgowej rezerwy Okocimskiego Brzesko podejmowały na własnym stadionie drużynę Sokoła Maszkienice. Spotkanie mimo optycznej przewagi naszego zespołu ostatecznie zakończyło się zwycięstwem gości, którzy bramkę na wagę trzech punktów zdobyli w samej końcówce meczu. Autorem decydującego trafienia został Radosław Curyło, który w 90. minucie wykorzystał moment nieuwagi gospodarzy.
Dla „biało-zielonych” była to niezwykle pechowa porażka, ponieważ przez większość spotkania to oni prowadzili grę i stwarzali sobie klarowne sytuacje podbramkowe. Zespół trenera Mateusza Krokosza wyszedł na murawę z dużą determinacją, chcąc zrehabilitować się za dotkliwą porażkę z Czarnymi Kobyle (0:5). Tym razem piłkarze Okocimskiego zagrali zdecydowanie odważniej i ofensywniej, zmuszając rywali do głębokiej defensywy.
Już w pierwszej połowie gospodarze mogli, a wręcz powinni, objąć prowadzenie. Niestety w decydujących momentach brakowało skuteczności i odrobiny szczęścia przy finalizacji akcji ofensywnych. Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił – Okocimski nadal dążył do otwarcia wyniku, natomiast przyjezdni z Maszkienic ograniczali się głównie do kontrataków. Kilka z nich zakończyło się groźnymi strzałami, ale na wysokości zadania stał Bartłomiej Martyka, który popisał się kilkoma pewnymi interwencjami.
Gdy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, nadeszła feralna 90. minuta. Wtedy to Radosław Curyło wykorzystał zamieszanie w polu karnym, kiedy to zdecydował się na uderzenie, którym zapewnił Sokołowi komplet punktów.
Choć wynik nie oddaje przebiegu spotkania, a postawa Okocimskiego zasługiwała co najmniej na remis, drużyna musi pogodzić się z brakiem zdobyczy punktowej. Mimo to gra „Piwoszy” daje nadzieję na lepsze rezultaty w kolejnych meczach – jeśli zawodnicy utrzymają taką odważną i ofensywną postawę, przełamanie jest tylko kwestią czasu.
4. kolejka:
Okocimski II Brzesko – Sokół Maszkienice 0:1
Bramka: 90′ Radosław Curyło.
Więcej informacji wkrótce.