27 sierpnia 2023

Okocimski nadal niepokonany

W meczu 4. kolejki V ligi gr. wschodniej, zespół Okocimskiego podejmował na własnym stadionie ekipę z Gromnika. Spotkanie po regulaminowym czasie gry zakończyło się podziałem punktów, a dokładnie wynikiem 1:1. Obie bramki to zasługa zawodników gości, a mianowicie: Krzysztofa Barnasia oraz Kacpra Łabuza, który w 77 minucie niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki. Warto dodać, że w 27 minucie rzutu karnego nie wykorzystał Mateusz Cięciwa, którego strzał został obroniony przez Marcina Bąka.

Od 51 minuty zespół z Gromnika grał w osłabieniu jednego zawodnika, ponieważ kontuzji doznał strzelec pierwszego gola Krzysztof Barnaś. Niestety ze względu na brak zawodników rezerwowych, zespół zmuszony był do kontynuowania gry o jednego gracza mniej. W tym czasie zawodnicy trenera Sebastiana Sępka całkowicie zdominowali spotkanie stwarzając sobie mnóstwo sytuacji do odwrócenia szali zwycięstwa na swoją korzyść. Niestety brak skuteczności oraz dobra postawa bramkarza spowodował, że zespół z Brzeska ze sporym niedosytem zakończył spotkanie remisując wynikiem 1:1.

4. kolejka:
Okocimski Brzesko – GLKS Gromnik 1:1
Bramki: Krzysztof Barnaś (k) 6, Kacper Łabuz (samo.) 77.
Żółte kartki: Hubert Smulski, Dominik Grochot, Jakub Hebda – Dawid Gniadek, Marcin Łabuz.
Widzów: 90.

Okocimski KS: Tomasz Jagiełka – Piotr Pitaś (60′ Marcel Kubala), Daniel Kaciczak, Jakub Hebda, Mateusz Cięciwa, Jakub Ogar, Chawkat Zakareya (46′ Dominik Grochot), Oliwier Okas (46′ Dawid Lizak), Piotr Czerwiński (65′ Maciej Węgrzyn), Konrad Kuliszewski, Jakub Mendel (46′ Hubert Smulski).

Rezerwowi: Jarosław Palej, Hubert Smulski, Dawid Lizak, Dominik Grochot, Marcel Kubala, Maciej Węgrzyn, Damian Boroń.

Trener: Sebastian Sępek.
Kierownik drużyny: Jan Kargul.

Gromnik: Marcin Bąk – Konrad Kamiński, Kacper Łabuz, Jakub Kieroński, Tomasz Kielar, Bartłomiej Falkowski, Krzysztof Barnaś, Dawid Gniadek, Marcin Łabuz, Mateusz Rolewicz, Kacper Burnat.

Trener: Łukasz Steć.
Kierownik drużyny: Tomasz Baran.

Niedzielne spotkanie idealnie ułożyło się dla przyjezdnych, którzy już w 6 minucie cieszyli się z pierwszego gola. Autorem bramki został Krzysztof Barnaś, który pokonał Tomasza Jagiełkę z rzutu karnego. „Jedenastkę” sędzia podyktował za faula bramkarza Okocimskiego na wspominanym Barnasiu, który nie miał problemu z wykonaniem stałego fragmentu gry. 6 minut później Chawkat Zakareya próbował zmienić rezultat strzałem z dystansu, jednak piłka po jego uderzeniu przeleciała nad bramką.

W 14 minucie ponownie dał o sobie znać Krzysztof Barnaś, jednak tym razem prawidłowo został zatrzymany przez Piotra Czerwińskiego. W 22 minucie idealną okazję do zdobycia bramki miał Chawkat Zakareya, jednak uderzenie z ok 7 metra zdołał wybronić golkiper przyjezdnych. Minutę później Okocimski powinien cieszyć się z bramki wyrównującej. Po podaniu Konrada Kuliszewskiego, Mateusz Cięciwa zdołał obić tylko poprzeczkę bramki.

Swoją okazję miał również Piotr Czerwiński, który z lewej strony boiska próbował pokonać bramkarz, który i tym razem zdołał złapać futbolówkę. W 27 minucie Jakub Hebda uruchomił Mateusza Cięciwa, który ostatecznie został nieprzepisowo zatrzymany w polu karnym, co sprawiło, że sędzia podyktował drugi tego dnia rzut karny. Niestety intencje „Matiego” wyczuł Marcin Bąk, który obronił jedenastkę, utrzymując tym samym jednobramkowe prowadzenie.

W 30 minucie wynik próbował podwyższyć autor pierwszego gola, jednak tym razem pewną interwencją popisał się Tomasz Jagiełka. Na pięć minut przed końcem pierwszej poły Okocimski miał rzut wolny w okolicy 20 metra. Stały fragment gry wykonywał Daniel Kaciczak, posyłając futbolówkę tuż nad poprzeczką bramki.

Zawodnicy z Gromnika drugą połowę rozpoczęli od straty swojego czołowego zawodnika – Krzysztofa Barnasia, który w 51 minucie ze względu na kontuzję musiał opuścić plac gry. Niestety ze względu na brak zawodników na ławce rezerwowych zespół musiał kończyć spotkanie grą w dziesiątkę. Sytuację tą chcieli wykorzystać podopieczni trenera Sebastian Sepka i jak najszybciej doprowadzić do wyrównania.

Idealną sytuację miał w 55 minucie Mateusz Cięciwa, który strzałem z ok. 7 metra posłał piłkę wprost w rękawice bramkarza. Młody napastnik Okocimskiego dopiął swego w 61 minucie pokonując bramkarza po podaniu Konrada Kuliszewskiego. Niestety sędzia liniowy dopatrzył się w tej akcji pozycji spalonej przez co bramka została nieuznana.

W 68 minucie ponownie dwójkową akcję przeprowadzili Dominik Grochot oraz Mateusz Cięciwa. Jednak i tym razem próba ta nie powiodła się, a strzał oddany na bramkę gości ostatecznie został sparowany na rzut rożny. Na wykonanie stałego fragmentu gry zdecydował się Daniel Kaciczak, który dośrodkował piłkę idealnie na głowę Huberta Smulskiego, który skierował futbolówkę na poprzeczkę bramki. Mateusz Cięciwa w drugiej połowie za wszelką cenę chciał wpisać się na listę strzelców, jednak sytuacja w 72 minucie nie zakończyła się po myśli napastnika i piłka po jego uderzeniu znalazł się w rękawicach golkipera z Gromnika.

Raptem trzy minuty później „Mati” powinien skierować piłkę do siatki. Napastnik Okocimskiego znalazł się w idealnej sytuacji i miał wystarczająco sporo czasu, jednak ostateczni posłał piłkę obok słupka. „Piwosze” dopięli swego w 77 minucie. Wprowadzony w drugiej połowie Marcel Kubala zdecydował się na dośrodkowanie w pole karne, w którym pogubił się Kacper Łabuz kierując piłkę z bliskiej odległości do własnej bramki.

Okocimski chciał iść za ciosem i skrupulatnie dążył do wyznaczonego celu jakim było zdobycie trzech punktów. Losy spotkania próbował odwrócić Hubert Smulski, jednak młody obrońca nie zdołał czysto uderzyć  piłki, którą w pole karne skierował Konrad Kuliszewski. W 84 minucie Mateusz Cięciwa ładnie zgrał piłkę do Jakuba Ogara, jednak doświadczony napastnik nie potrafił zamienić  sytuacji na akcje bramkową.

Do końca spotkania Okocimski miał jeszcze kilka bardzo dogodnych sytuacji by na koniec móc cieszyć się ze zdobycia trzech punktów. Niestety w tym dniu brak skuteczności oraz bardzo dobra postawa bramkarza gości uniemożliwiła zdobycie czwartego z rzędu zwycięstwa. „Piwosze” w drugiej połowie całkowicie zdominowali rywala, któremu nie pozwolili praktycznie nie żadną akcję ofensywną.

Mimo straty punktów Okocimski awansował na pierwsze miejsce w tabeli mając na swoim koncie 10 punktów.

Komentarze