Wygrana „Piwoszy” w Radłowie

W meczu 6 kolejki tarnowskiej klasy okręgowej piłkarze Okocimskiego wygrali na wyjeździe z Radłovią Radłów 3:1, mimo iż od 9 minuty przegrywali 0:1. Gole dla podopiecznych zdobyli: Maciej Pawlik (dwa) oraz Dawid Lizak. Była to druga z rzędu wygrana „Piwoszy”, którzy w dalszym ciągu plasują się na trzecim miejscu w tabeli.

W akcji Maciej Pawlik, zdobywca dwóch bramek dla Okocimskiego
W akcji Maciej Pawlik, zdobywca dwóch bramek dla Okocimskiego

Radłovia Radłów – Okocimski KS Brzesko 1:3 (1:1)
Bramki:
Krzysztof Smoleń 9 – Maciej Pawlik 30, 51, Dawid Lizak 78.

Sędziował: Mateusz Kapustka (Tarnów).
Żółte kartki: Kamil Socha, Michał Zydroń, Maciej Pawlik, Tomasz Grzyb, Jarosław Świech.
Widzów: 100.

Radłovia: Miłosz Wadas – Wojciech Kuta, Bartłomiej Janeczek, Jakub Bieryt, Tomasz Czuj – Marek Kowalik, Bartłomiej Padło, Marcin Patulski (78 Rafał Kijak), Patryk Magiera – Krzysztof Plebanek (67 Maksymilian Bąk), Krzysztof Smoleń.

Okocimski KS: Karol Jurkiewicz – Konrad Kołodziej, Mateusz Stolarz, Tomasz Florek, Andrzej Ryglowski – Maciej Pawlik, Michał Zydroń, Tomasz Gałka (85 Arkadiusz Goryczka), Grzegorz Baran (76 Jarosław Święch), Tomasz Grzyb – Kamil Socha (67 Dawid Lizak).

W starciu dwóch drużyn prowadzonych przez byłych zawodników Okocimskiego lepsi okazali się „Piwosze”, ale jako pierwsi powody do radości mieli gospodarze prowadzeni przez Krzysztofa Paleja. Już w 9 minucie wykorzystali oni gapiostwo brzeskiej obrony i za sprawą Krzysztofa Smolenia objęli prowadzenie w meczu. Przyjezdni otrząsnęli się z marazmu dopiero po pół godzinie gry. Ładną centrę Tomasza Grzyba celnym strzałem głową sfinalizował Maciej Pawlik.

Początek drugiej połowy spotkania fantastycznie ułożył się dla podopiecznych Marcina Manelskiego. Główna w tym zasługa bramkarza Radłovii Miłosza Wadasa, który popełnił fatalny błąd przy jednym z dośrodkowań Okocimskiego, co skwapliwie wykorzystał Maciej Pawlik zdobywając swojego drugiego gola. Niekorzystny wynik dla miejscowych, a co za tym idzie zmiana taktyki spowodował, że brzeszczanie nastawili się na grę z kontrataku. W 61 minucie idealną sytuację do podwyższenia rezultatu miał Kamil Socha, lecz napastnik Okocimskiego przegrał pojedynek z bramkarzem gospodarzy. Chwilę później bliski zdobycia gola po dośrodkowaniu z rzutu rożnego był Tomasz Gałka, lecz jego strzał głową poszybował tuż nad poprzeczką. Okocimski dopiął swego w 78 minucie, gdy wprowadzony chwilę wcześniej Dawid Lizak strzałem z bliska wykończył akcję Tomasza Grzyba. Wygrana brzeszczan mogła być jeszcze bardziej okazała, jednak w doliczonym czasie gry Michał Zydroń po zagraniu Jarosława Święcha trafił z najbliższej odległości wprost w bramkarza Radłovii.