Tomasz Gałka ratuje remis

W meczu 2. kolejki Okocimski KS Brzesko nie dał rady zainkasować trzech punktów remisując z Olimpią Kąty 2:2. Bramki dla drużyny Marcina Manelskiego strzelali: Jarosław Święch oraz Tomasz Gałka. Natomiast dla drużyny gości Marcin Cebula oraz Michał Zydroń, który zaliczył samobójcze trafienie.

Tomasz Gałka strzela swoją czwartą bramkę w sezonie. Foto Dawid Zachara.
Tomasz Gałka strzela swoją czwartą bramke w sezonie. Foto Dawid Zachara.

Okocimski KS Brzesko – Olimpia Kąty 2:2 (1:1)
Bramki: 19 Jarosław Święch, 75 Tomasz Gałka – 35 Marcin Cebula, 50 Michał Zydroń (sam.).

Okocimski KS: Karol Jurkiewicz – Andrzej Ryglowski, Konrad Kołodziej, Tomasz Florek, Igor Łanocha – Jarosław Święch (63′ Dawid Lizak), Tomasz Grzyb. Michał Zydroń (63′ Mateusz Stolarz), Arkadiusz Goryczka (67′ Kamil Socha) – Tomasz Gałka, Maciej Pawlik.

Olimpia: Bartłomiej Ciszkowicz – Tomasz Motak (77′ Paweł Grzybowski), Tomasz Stanuch, Artur Drąg, Jakub Nowak – Stanisław Maciaś, Damian Cebula, Marcin Cebula, Szymon Leśniak (88′ Bartłomiej Staszak) – Piotr Janicki, Patryk Mida (81′ Konrad Sławek).

Żółte kartki: Konrad Kołodziej, Tomasz Gałka – Tomasz Motak, Damian Cebula, Jakub Nowak, Paweł Grzybowski.
Sędzia: Mariusz Stec (Bochnia).
Widzów: 150.

Zawodnicy Okocimskiego w sobotnie popołudnie chcieli pójść za ciosem po ubiegłotygodniowym zwycięstwie i zarazem zakończyć czarną serię bez zwycięstwa nad drużyną z Kąt. Niestety tak się nie stało i mimo iż to zespół Okocimskiego wyszedł jako pierwszy na prowadzenie to koniec końców musiał podzielić się punktami z rywalem.

Pierwszą połowę zaczęli zawodnicy Okocimskiego, którzy od razu chcieli narzucić swój styl gry. Jako pierwszy dał sygnał do ataku Tomasz Gałka, który oddał mocny strzał tuż koło słupka bramki. Chwile później Tomasz Grzyb próbował zagrać do Macieja Pawlika, lecz pomocnika Okocimskiego uprzedził obrońca Olimpii Kąty. Zawodnicy Okocimskiego Brzesko dopięli swego w 19 minucie. Tomasz Gałka idealnie zachował się w polu karnym gdzie odebrał piłkę, którą później podał do Jarosława Święcha. Pomocnik Okocimskiego bez problemu pokonał Bartłomieja Ciszkowicza. Trzy minuty później zawodnicy Marcina Manelskiego mieli szansę na podwyższenie wyniku za sprawą Tomasza Grzyba. Zawodnik Okocimskiego uderzał bezpośrednio z rzutu wolnego, lecz bramkarz zdołał wybronić jego strzał kierując futbolówkę na rzut rożny. W 30 minucie swoją okazję do wyrównania mieli zawodnicy z Kątów, ale strzał Marcina Cebuli minął światło bramki.

Idealną szansę na drugiego gola miał za to Andrzej Ryglowski. W zamieszaniu w polu karnym dwukrotnie Był bliski pokonania bramkarza, lecz obrońca Okocimskiego nie zdołał wykorzystać idealnej szansy. Nie od dziś wiadomo, że niewykorzystane sytuacje lubią się zemścić. Tak też było w 35 minucie meczu, gdy do wyrównania doprowadził Marcin Cebula. Niewiele brakowało, a dwie minuty później to goście cieszyliby się z prowadzenia. Jakub Nowak przechwycił piłkę w środku pola przebiegł z futbolówką ładnych klika metrów i oddał bardzo groźny strzał na bramkę Karola Jurkiewicza, który zdołał go obronić.

Druga połowa zaczęła się idealnie dla zespołu gości, którzy objęli prowadzenie za sprawą samobójczego trafienia Michała Zydronia. Zawodnicy z Kątów chwilę później mogli prowadzić już 3:1, lecz strzał Damian Cebuli wyłapał bramkarz Okocimskiego. „Piwosze” przebudzili się dopiero w 75 minucie za sprawą Tomasza Gałki, który zdobył wyrównującego gola. Chwile później idealną sytuację by wyjsć na prowadzenie mieli ponownie podopieczni Marcina Manelskiego. Kamil Socha dośrodkował z prawej strony do nadbiegającego Dawida Lizaka, który mocnym strzałem próbował pokonać Bartłomieja Ciszkowicza. Bramkarz Olimpii zdołał jednak wybronić uderzenie młodego napastnika.

Sobotnie spotkanie było czwartą potyczką z rzędu, w którym zespół Okocimskiego nie zdołał zwyciężyć nad ekipą Olimpii Kąty. Za tydzień „Piwoszy” czeka wyjazdowy pojedynek z Olimpią Bucze.