Remis na początek

Trudny początek sezonu w wykonaniu zespołu CANPACK Okocimskiego Brzesko. Podopieczni Rafała Polichta w swoim pierwszym meczu w sezonie 2017/2018 podzielili się punktami z Rylovią Rylowa remisując 2:2. Bramki dla „Piwoszy” zdobył Tomasz Grzyb oraz Dawid Lizak. Natomiast autorem dwóch trafień dla gospodarzy został Kamil Zawada.

W taki sposób Tomasz Grzyb wpisał się na listę strzelców. Foto Dawid Zachara
W taki sposób Tomasz Grzyb wpisał się na listę strzelców. Foto Dawid Zachara

Rylovia Rylowa – CANPACK Okocimski KS Brzesko 2:2 (1:1)
Bramki: Kamil Zawada 6, 80 – Tomasz Grzyb 24, Dawid Lizak 75.

Rylovia: Karol Baran – Damian Augustyński (72’ Tomasz Wilk), Jakub Łucarz (82’ Robert Górak), Arkadiusz Ostrowski, Krzysztof Sikora, Albert Skrzyński (55’ Karol Krupa), Dawid Smęda, Piotr Stawarz, Tomasz Wojewoda, Kamil Zawada, Michał Motylski (90’ Oskar Wojnicki).

Okocimski KS: Karol Jurkiewicz – Mateusz Wawryka, Daniel Policht, Michał Kulig, Maciej Pawlik – Kamil Socha (60’ Szymon Kołodziej), Michał Zydroń, Sergiusz Kostecki, Tomasz Grzyb – Dawid Lizak, Łukasz Hajduga (55’ Przemysław Bury).

Żółte kartki: Jakub Łucarz, Michał Motylski, Krzysztof Sikora – Michał Zydroń, Łukasz Hajduga, Sergiusz Kostecki.
Sędzia: Tomasz Kita (Brzesko).
Widzów: 50.

Początek sobotnich zawodów idealnie ułożył się dla miejscowej Rylovii, która już w 6 minucie wyszła na prowadzenia. Pierwszego gola zdobył Kamil Zawada, który wykorzystał idealnie dośrodkowanie z rzutu rożnego Alberta Skrzyńskiego. Chwile później ładnie zapowiadającą się akcje przeprowadził Okocimski. Piłkę w środkowej strefie boiska przejął Sergiusz Kostecki, który podał w stronę Łukasza Hajdugi. Niestety napastnik „Piwoszy” nie sięgnął piłki by zagrozić bramce Karola Barana. W 24 minucie wyrównującego gola zdobył Tomasz Grzyb, który wykorzystał dobre podanie Sergiusza Kosteckiego i z bliskiej odległości pokonał bramkarza Rylovii. Swoją okazję miał również Krzysztof Sikora, który przeprowadził ładną indywidualną akcję, jednak w ostatniej chwili został zatrzymany przez obrońców z Brzeska. Groźnie zrobiło się również za sprawą Tomasza Wojewody. Zawodnik z Rylowej oddał groźny strzał zza pola karnego zmuszając tym samym do interwencji Karola Jurkiewicza, który w ostatniej chwili wybił piłkę. Pod koniec pierwszej połowy idealną sytuację na zmianę wyniku miał Dawid Lizak. Niestety napastnik Okocimskiego trafia wprost w bramkarza.

Początek drugiej połowy był zdecydowanie lepszy w wykonaniu zawodników Rylovii. Częściej utrzymywali się przy piłce oraz stwarzali sobie groźne sytuacje pod bramką Okocimskiego. Jedną z nich przeprowadził Krzysztof Sikora, podając do Jakuba Łucarza, zawodnik Rylovii oddał strzał, który jednak pewnie wyłapał golkiper z Brzeska. „Piwosze” dali o sobie znać dopiero w 54 minucie. Dawid Lizak uruchomił Łukasza Hajdugę, który jednak posłał futbolówkę tuż obok bramki. W 64 minucie Sergiusz Kostecki podawał do wbiegającego w pole karne Tomasza Grzyba. Niestety groźnie zapowiadającą się akcję w ostatniej chwili przerwał obrońca miejscowych. Kuriozalnego gola mógł zdobyć za to Tomasz Wojewoda, który strzałem z okolic środka boiska próbował zaskoczyć Karola Jurkiewicza. Na szczęście bramkarz „Piwoszy” zdołał wybić piłkę na rzut rożny. W 75 minucie zespół Rafała Polichta wyszedł na prowadzenie, za sprawą Dawida Lizak, który nie dał szans na obronę Karolowi Baranowi. Niestety radość zawodników Okocimskiego nie trwała długo. Pięć minut później wyrównującego gola zdobył ponownie Kamil Zawada, który po raz drugi pokonał strzałem z głowy Karola Jurkiewicza. W samej końcówce spotkania obie drużyny próbowały przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę jednak sztuka ta nie powiodła się nikomu i spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2.