14 października 2017

Horror z happy endem

Takich piłkarskich emocji dawno nie zafundowali nam zawodnicy CANPACK Okocimskiego Brzesko, którzy z trudem pokonali zespół Tarnavii Tarnawa 5:4. Strzelcami bramek dla zespołu Rafała Polichta zostali: dwukrotnie Tomasz Gałka, Dawid Lizak, Sergiusz Kostecki, który pewnie wykorzystał rzut karny oraz Tomasz Grzyb, który w 80 minucie ustalił wynik spotkania. Dzięki zwycięstwu „Piwosze” nadal prowadzą w ligowej tabeli mając na swoim koncie 25 punktów.

Informacje o meczu

Tarnavia Tarnawa(Gospodarze)
4 - 5-0001-11-30 00:00:0030 listopada -0001
CANPACK Okocimski Brzesko(Goście)
Skład Tarnavia Tarnawa
Ryszard Banat
Marcin Kopanica
Skład CANPACK Okocimski Brzesko
Tomasz Jagiełka
Karol Jurkiewicz
Nikodem Śnieg
Mikołaj Uryga
Tomasz Florek
Konrad Kołodziej
Michał Kulig
Igor Łanocha
Daniel Policht
Andrzej Ryglowski
Mateusz Wawryka
Rufin Wójtowicz
Arkadiusz Goryczka
Tomasz Grzyb
Łukasz Kołodziej
Szymon Kołodziej
Maciej Pawlik
Kamil Socha

Osłabiony kadrowo zespół CANPACK Okocimskiego nie najlepiej rozpoczął sobotnie spotkanie z przedostatnią Tarnavią Tarnawa. Już w 4 minucie gospodarze mogli się cieszyć z pierwszego gola, którego autorem został Ryszard Banat, który dokładnie wykorzystał dośrodkowanie Sławomira Kąckiego i z najbliższej odległości pokonał Karola Jurkiewicza. Niestety radość miejscowych nie trwała długo. Dwie minuty później „Piwosze” zdołali strzelić bramkę wyrównującą, a jej autorem był Tomasz Gałka, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym. 10 minut później wynik podwyższył Dawid Lizak, który po podaniu Tomasza Gałki nie dał szans Marcinowi Ziółkowskiemu. Z czasem gra toczyła się w środkowej strefie boiska, jednak oba zespoły mogły pokusić się o strzelenie kilku bramek. Jedną z takich sytuacji miał Tomasz Grzyb, lecz po jego uderzeniu piłka przeszła koło bramki Tarnavii. Swoich sił ponownie próbował Dawid Lizak, który strzałem zza pola karnego chciał zaskoczyć bramkarza miejscowych. W 35 minucie ponownie groźnie zrobiło się pod bramką Karola Jurkiewicza. Po dobrym podaniu Marcin Kopanica zdołał oddać mocny strzał, lecz futbolówkę w ostatniej chwili wybił obrońca CANPACK Okocimskiego. W samej końcówce meczu to zespół Rafała Polichta mógł pokusić się o podwyższenie wyniku lecz Przemysław Bury dwukrotnie został złapany na pozycji spalonej.

Zdecydowanie większe emocje czekały nas w drugiej połowie, którą tym razem lepiej zaczęli goście. Już w 49 minucie do siatki rywali trafił ponownie Tomasz Gałka, który tym razem wykorzystał podanie Sergiusza Kosteckiego i strzałem z ok 11 metra pokonał golkipera z Tarnawy. Mimo dwubramkowej straty gospodarze nie poddawali się i za wszelka cenę próbowali dążyć do dobrego rezultatu. Sztuka ta udała im się w 58 minucie, w której Marcin Kopanica wykorzystał nieporozumienie między Mateuszem Wawryką, a Karolem Jurkiewiczem i strzałem do pustej bramki zmienił rezultat na 3:2. Podrażnieni „Piwosze” parę minut później zadali jednak kolejny cios. Tym razem faulowany w polu karnym został Przemysław Bury, a jedenastkę pewnie wykonał Sergiusz Kostecki, który podwyższył wynik na 4:2. Na odpowiedź miejscowych nie trzeba było długo czekać. W 69 minucie rzut wolny w okolicach pola karnego wykonywał Sławomir Kącki, który bezpośrednim strzałem nie dał najmniejszych szans na obronę Karolowi Jurkiewiczowi. Chwile później ponownie groźnie było pod bramką CANPACK Okocimskiego. Tym razem jednak piłka zatrzymała się na poprzeczce, a obrońcy zdołali wybić piłkę oddalając zagrożenie. Tarnavia dopięła swego w 76 minucie. Dośrodkowanie z prawej strony wykorzystał Krzysztof Zdybał, który strzałem z głowy doprowadził do wyrównania.
„Piwosze” całkowicie nie spodziewali się takiego przebiegu gry, jednak w dalszym ciągu atakowali bramkę gospodarzy chcąc za wszelką cenę zakończyć spotkanie pozytywnym wynikiem. Sztuka ta udał się w 80 minucie. Po dośrodkowaniu Przemysława Burego do bramki trafił Tomasz Grzyb, który „główką” skierował piłkę do sitaki. W 85 minucie w sytuacji sam na sam znalazł się Dawid Lizak, jednak strzał młodego napastnika zdołał obronić bramkarz Tarnavii.

 

Komentarze