10 października 2015

Festiwal bramek i wygrana "Piwoszy" w Zambrowie

W meczu 12. kolejki piłkarskiej II ligi zawodnicy Can-Pack Okocimskiego wygrali na wyjeździe z Olimpią Zambrów 5:3. Bramki dla „Piwoszy” zdobywali: Sebastian Janik, Wojciech Wojcieszyński (dwie), Jurij Hłuszko oraz Michał Hryszko (samobójcza).

Fot. zambrow.org
Fot. zambrow.org

Olimpia Zambrów – Can-Pack Okocimski KS Brzesko 3:5 (2:2)
Bramki:
Michał Twardowski 2, 6, Patryk Szymański 67 (k) – Sebastian Janik 5, Wojciech Wojcieszyński 26 (k), 75, Jurij Hłuszko 47, 61.

Sędziował: Sławomir Smaczny (Bytom).
Żółte kartki: Wojciech Dziemidowicz, Patryk Szymański, Michał Twardowski, Arkadiusz Mroczkowski, Dominik Lemanek – Kamil Białkowski, Sebastian Janik, Mateusz Kasprzyk, Taras Jaworśkyj.
Czerwona kartka: Michał Twardowski 87 (uderzenie rywala).

Olimpia: Piotr Czapliński – Mariusz Dzienis (82 Karol Buzun), Michał Hryszko, Arkadiusz Mroczkowski, Wojciech Dziemidowicz – Piotr Murawski (60 Przemysław Jastrzębski), Dominik Lemanek, Krystian Pomorski, Kamil Zapolnik, Patryk Szymański – Michał Twardowski.

Can-Pack Okocimski: Waldemar Sotnicki – Aleksander Ślęczka, Radosław Jacek (57 Patryk Bryła), Mateusz Wawryka, Mateusz Kasprzyk – Konrad Kurzywilk (90 Jakub Baran), Sebastian Janik, Wojciech Wojcieszyński, Arkadiusz Lewiński, Kamil Białkowski (86 Łukasz Krówczyński) – Jurij Hłuszko (63 Taras Jaworśkyj).

„Piwosze” do meczu w Zambrowie przystąpili z dużą dozą niepewności. Po dwóch porażkach z rzędu ich sytuacja w tabeli stała się bardzo skomplikowana. Na domiar złego na kilka dni przed spotkaniem z Olimpią z powodu kontuzji ze składu brzeszczan wypadł etatowy bramkarz Aleksander Kozioł, a mocno poobijany kapitan Radosław Jacek zagrał na własną odpowiedzialność.

Początek spotkania przeszedł najśmielsze oczekiwania kibiców. Już w 2 minucie miejscowi wyszli na prowadzenie. Kamil Zapolnik dośrodkował z prawego skrzydła na 15 metr, a Michał Twardowski silnym strzałem tuż przy słupku kompletnie zaskoczył Waldemara Sotnickiego. Odpowiedź „Piwoszy” była niemal natychmiastowa. Po sprytnie rozegranym rzucie wolnym przez Wojciecha Wojcieszyńskiego znajdujący się w sytuacji sam na sam z golkiperem Olimpii Sebastian Janik płaskim uderzeniem doprowadził do wyrównania. Radość podopiecznych Tomasza Kulawika nie trwała jednak długo. Już kolejna akcja przyniosła zambrowianom drugiego gola. Ponownie dał o sobie znać Twardowski, który z łatwością ograł Radosława Jacka i Mateusza Wawrykę i strzałem z bliska dał swojemu zespołowi prowadzenie 2:1. Piłkarze obu drużyn nie zamierzali zwalniać tempa. W 9 minucie bomba Janika z blisko 30 metrów sprawiła sporo kłopotów Piotrowi Czaplińskiemu. W odpowiedzi Olimpia wyprowadziła groźny kontratak, po którym piłka znalazła się w siatce, ale na szczęście dla „Piwoszy” arbiter dopatrzył się w tej sytuacji spalonego. W 26 minucie Janik chciał zrewanżować się Wojcieszyńskiemu za asystę z początku meczu, lecz na przeszkodzie temu drugiemu stanął Arkadiusz Mroczkowski , który bezpardonowo sfaulował go w polu karnym. Sam poszkodowany pewnie wykonał jedenastkę czym doprowadził do wyrównania.

Drugie 45 minut również obfitowało w wiele ciekawych sytuacji i bramek. Już w 47 minucie po dwójkowej akcji Janika z Wojcieszyńskim centrę tego drugiego tak niefortunnie odbił obrońca Olimpii Michał Hryszko, że nastrzelił piłką stojącego przed bramką Jurija Hłuszkę, a ta wpadła do siatki. W 61 minucie było już 4:2 dla Okocimskiego. Mateusz Kasprzyk dośrodkował niemalże z linii końcowej, a znajdujący się na piątym metrze Jurij Hłuszko strzałem pod poprzeczkę nie dał szans bramkarzowi z Zambrowa. Młody defensor brzeskiej drużyny kilka minut później sprokurował rzut karny dla gospodarzy po tym jak w nieprzepisowy sposób powstrzymywał w polu karnym Zapolnika. Rzut karny na gola zamienił Patryk Szymański. Końcówka należała już jednak do gości. W 75 minucie po rzucie rożnym piłka trafiła do Kasprzyka, ten wypatrzył w polu karnym osamotnionego Wojcieszyńskiego, który bez problemów ulokował piłkę w siatce Olimpii dając tym samym piątego gola dla zespołu z Brzeska. Gospodarze mecz kończyli w dziesiątkę po tym jak czerwoną kartkę za uderzenie Tarasa Jaworskiego bez piłki zobaczył strzelec dwóch goli Michał Twardowski. W doliczonym czasie gry „Piwosze” byli bliscy strzelenia szóstej bramki, ale znajdujący się w idealnej sytuacji Wojcieszyński po podaniu Patryka Bryły fatalnie skiksował.

Dzięki tej wygranej podopieczni Tomasza Kulawika zainkasowali cenne trzy punkty, które pozwolą im z większym spokojem przygotowywać się do kolejnego meczu. Najbliższym rywalem „Piwoszy” będzie aspirujący do awansu GKS Tychy.

Komentarze